3/4 potencjału

 34underg

Kto by pomyślał, że po wspaniałym 2014 roku 3/4 UDGS zwolni i straci swoją pozycję wśród niezależnych wytwórni hip-hopowych?

Blogerskie podsumowanie roku 2014. Siedzimy w Poznaniu i dyskutując o najlepszej wytwórni prawie jak jeden mąż wskazujemy na 3/4 UDGS, które zrobiło drive-by prezentując słuchaczom szeroki wachlarz nieznanych wcześniej, perspektywicznych i charyzmatycznych MC. Troom, Świnia, Kartky, Ad.M.a, Atut, producent Cyga – ta ekipa wyciągała za uszy wytwórnię z podziemia, docierając na twarde dyski przeróżnych grup. Śledziło się to z niezwykłą przyjemnością, tym bardziej że Wicher, założyciel labelu, dbał (i ciągle dba) o profesjonalny kontakt z mediami.

Wydawałoby się, że wszystko idzie ku dobremu, ale już rok później 3/4 UDGS wyhamowało. Dream team młodych gdzieś się rozlazł, label przestał być aktywny jak wcześniej, brakowało perełek wyciąganych z kapelusza. Promowana ponad dziesięcioma klipami płyta Ad.M.y zawiodła. Arik, Kato i Theodor wydali niezłe krążki, ale daleko było im do szumu, jaki rok wcześniej zrobiło „Demo” czy „Primus Luporum”. To po prostu nie ten kaliber.

O kontraktowanie nowych graczy było o tyle trudno, że podziemny rynek przejęło QueQuality. Ksywka Quebonafide przyciągnęła młodych, co nie dziwi, bo niemalże każdy raper promowany przez autora „Ezoteryki” zyskiwał mniejszy lub większy rozgłos – fani Que idą za nim w ogień. Wszyscy raperzy, którzy chociaż na sekundę wychylali głowę nad powierzchnię i próbowali przenosić na polską scenę amerykańskie trendy (pomijam to, czy robili to dobrze), dość szybko byli wyłapywali przez QueQuality.  Dla 3/4 zostały same płotki.

W tym roku 3/4 UDGS dalej działa niemrawo. Diament, Pueblos, Cornolio – sami wiecie, to taki rap na raz. Włączacie płytę, mówicie, że spoko, ale drugi raz nie odpalacie. Nie ma po co. Albo w ogóle nie sprawdzacie, bo te ksywki nikogo nie grzeją. Trochę lepiej wypada na tym tle wydana ostatnio płyta Beeresa „Wreszcie o mnie” (też trochę przespał swój moment), która ma jakiś replay value, ale mydleniem oczu byłoby mówienie o wielkim zainteresowaniu. Plus należy się też za współpracę z Golinem.

3/4 ma możliwości. Wytwórnia ma porządnych działaczy, studio chyba też niczego sobie, kontakty z mediami są wyrobione, brakuje tylko jakości wypuszczanych materiałów. Przydałyby się im dwa, trzy naprawdę dobre krążki, żeby na nowo rozruszać interes. Jak na razie dość przykro patrzy się na label, który po kilkunastu miesiącach prężnej działalności powoli zmierza w kierunku zwykłej, podziemnej, niewyróżniającej się niczym wytwórni. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku 3/4 UDGS czymś zaskoczy. Ten tekst to też swego rodzaju prowokacja: zazwyczaj po takich postach nie mija wiele czasu i muszę wszystko odszczekiwać. Trzymam kciuki, chłopaki, stać Was na to.

Jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz mi pomóc w utrzymaniu serwera, a przy okazji masz zamiar kupić sobie jakąś płytę – zrób to z mojego linku. Jak nie kupujesz płyt – dołącz do fanpage’a strony albo po prostu wyłącz AdBlocka i daj zarobić z AdSense. Będę wdzięczny. :)

KUP PŁYTY Z PODZIEMIA I MAINSTREAMU NA PREORDER.PL

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.