TOP 30 kawałków Bisza

Jestem psychofanem Bisza. Słucham od dawna, mam wszystkie jego płyty na półce, znam większość featuringów i cieszę się, że po latach harowania w podziemiu w końcu wypłynął na wody mainstreamu. Za najlepszy krążek uważam „Raport z walki o wartość”, za najgorszy – tutaj pewnie zaskoczenie – „Wilka chodnikowego”. Szczerze mówiąc, Bisz po „Wilku” coraz mniej mi się podoba. Może to kwestia doboru bitów albo tego, że reprezentant B.O.K. ma mniej czasu na dopracowywanie zwrotek, ale jego wersy straciły pazur i przestały zaskakiwać. Pewnie jestem nieco osamotniony w takiej opinii, ale musiałem ją wyrazić we wstępie po to, byście zrozumieli, czemu w tym zestawieniu nie ma takich kawałków jak „Indygo”, „Trainspotting” czy „Painstream”. Nie jarają mnie zupełnie. Świadomie nie zamieściłem tu też kawałków z epek „Zimy” i „idąc na żywioł”. Tych koncept albumów najlepiej słucha się w całości i nie chciałem niczego wyrywać z kontekstu.

A co mi się podoba i jakie numery Bisza są dla mnie najciekawsze możecie sprawdzić poniżej. Wybór w stu procentach subiektywny i jestem świadomy, że gdzieniegdzie mogłem odpłynąć. Jednak nie ma co się wczuwać w pozycje danych kawałków, bo jutro mógłbym listę ułożyć kompletnie inaczej. Postarałem się wetknąć nieco mniej znane utwory i liczę na to, że całość Wam się spodoba.

30. Relaxkit – Noce ft. Bisz, Kroz
Pierwsza słyszana przeze mnie zwrotka Bisza. Urzekła mnie momentalnie. Odtwarzałem ją tak często, że mam z nią wiele wspomnień i choć trochę się postarzała, to wartość sentymentalna jest dla mnie ogromna.

29. Bisz/Pekro – Serce musi bić
Bardzo pozytywny jest ten numer i lubię go słuchać. Może gdyby doszło do jakiejś typowo obiektywnej dyskusji to przepadłby gdzieś ten utwór, ale w moim zestawieniu musiał się znaleźć. 

28. B.O.K – Ronin 
Pierwszy z wielu kawałków z „Raportu z walki o wartość”, które znajdą się na liście. Najlepsze czasy Bisza: świetna technika, sporo pomysłowych wersów, niezwykła lekkość w ich wypluwaniu, gra na skojarzeniach – za to Bisza polubiłem.

27. B.O.K – Wciąż może być tak pięknie 
W zasadzie mało co podoba mi się w tym kawałku poza tekstem. Bit średni, nawijka bez szału, a teledysk wyjątkowo marny. Za to pod każdym wersem mogę złożyć swój podpis. Szacunek do kobiety, bycie dla niej oparciem, poważne budowanie związku – jestem zdecydowanie na tak.

26. Poetik – Deszcz (ft. Bisz)
Poetika nie umiem słuchać zupełnie – wchodzi w tę zwrotkę gdzieś zupełnie obok bitu i przez jej resztę nie potrafi mnie do siebie przekonać. Za to Bisz zaserwował przepiękny, poruszający i – nomen omen – poetycki storytelling.

25. Bisz – Mówię do ciebie cicho
Dość mało znany utwór Bisza, zachęcający do wzięcia udziału w Muzycznym Konkursie Literackim „Wojaczek – Hip-Hop”. Nieco zmieniony na potrzeby hip-hopowego tekstu wiersz Rafała Wojaczka brzmi w wykonaniu Bisza pięknie i chociaż to tylko szesnaście wersów, to można je nieustannie zapętlać.

24. B.O.K – Pory
O porach roku i zmianach zachodzących razem z nimi.

23. Bisz – Patrzę w niebo
A to kolejny bardzo mało znany utwór. Bit Potoka nadaje przyjemny klimat, w którym Bisz dobrze się odnalazł.

22. B.O.K. – Pchamy ten syf
Bujający, koncertowy kawałek ze sloganem przewodnim B.O.K-u. 

21. B.O.K – Ściany
Utwór otwierający BHH zawsze lubiłem. Jest tu jakieś echo Bisza, który przedtem rozkminiał wszystkie żywioły i zimę. Teraz na warsztat wziął ściany i ponownie wyciągnął z niego wszystko. Klawisze Oera też robią swoje.



20. B.O.K – Od podstaw 
Zapowiedź nowego B.O.K, na które czekam, bo „W stronę zmiany” było w ścisłym topie 2011 roku, a kilka świetnych utworów z tego albumu jeszcze będzie na liście. Jeżeli nowe kawałki miałyby wyglądać jak ten, to kolejny sukces gwarantowany. 

19. Aloha 40% – Dyletant (ft. Proceente, Bisz)
Abstrahując już od bardzo pozytywnej postaci, jaką jest Proceente, to Bisz dał tutaj jeden z lepszych swoich featuringów – zarówno pod względem flow jak o dzięki świetnemu opisowi swojego życia.

18. B.O.K – Gwiazda
„Ballady, hymny i hity” były najbardziej BOKowym materiałem, szczególnie przez to, że więcej pola do popisu dostał Kay. Tutaj zarapował i – przede wszystkim – dał świetny hook. A Bisz dołożył piękny storytelling. Ogólnie to jeden z moich ulubionych utworów o kobietach.

17. B.O.K – Beton
Track z Młodych Wilków Popkillera raczej nie trafił w gust zbyt wielu słuchaczy. A ja lubię i boom-bapowy bit Oera, i gierki słowne Bisza z zaczarowanym ołowiem, tautologiami i słoniem w składzie porcelany, który wszystko zamienia w kawałki.

16. Szops – Wszystko po swojemu (ft. Bisz)
Najlepszy kawałek Bisza na świetnej producenckiej płycie Szopsa (a zostawił tam trzy solowe numery). 2013 rok, a czuć w tym utworze tego podziemnego kota sprzed kilku lat, chociaż nie wiem, kiedy dokładnie te zwrotki zostały nagrane. Zresztą najbardziej czuć go w „Końcu naszego świata”, ale tam za bardzo odpłynął w tekście.

15. Bisz – Jestem bestią
Największy banger z „Wilka chodnikowego” i jeden z najlepszych koncertowych utworów w jego karierze. Do tego doskonały teledysk.

14. Bisz/Pekro – Beef ze światem
Bardzo trzeźwe i gorzkie spojrzenie na społeczeństwo. Generalnie – nienawiść do ludzi, jakiej niejednokrotnie pewnie każdy z nas doświadczył.

13. Prosto Mixtape Kebs – Dług (ft. W.E.N.A, Bisz, Miuosh)
Zawsze mam ciarki na plecach, kiedy Bisz wjeżdża: „Kraj miliona Chrystusów, rozpostartych na krzyżach swastyk / Oddali życie za mnie, nie wiem, jestem tego warty?”. W tematyce spłacania długu wobec poprzednich pokoleń Bisz wyprzedził o kilka długości Wenę i Miuosha.

12. B.O.K – Ja i ty
Kawałek-modlitwa, w którym dialog prowadzi człowiek z sumieniem. I to właśnie narracja z punktu widzenia Boga jest zaskakująca i nadaje niepowtarzalny nastrój. Bo głos sumienia nie pieści się, nie używa wzniosłych słów, tylko dosadnie i w żołnierski sposób wytyka wady człowieka, który błądzi. Sam koncept znakomity, można byłoby go jeszcze troszkę dopracować, ale i tak utwór daje do myślenia.

11. Bisz – Pollock
Pierwszy singiel z „Wilka chodnikowego” wywarł na mnie ogromne wrażenie. Postępy, jakie Bisz poczynił we flow i dykcji, były wręcz niewiarygodne. Wcześniej rzadko – albo i w ogóle – mogliśmy słuchać Bisza na bitach takich, jak ten Bob Aira. Wyszło wyśmienicie i nakręciło zainteresowanie na legal w Fandango.

10. B.O.K – Nie poddawaj się
Dziesiątka, w której znajdzie się wiele kawałków motywujących do działania oraz do pewniejszego stawiania czoła przeciwnościom. Bisz ma zdolność, by podnosić słuchacza na duchu z łatwością i te motywatory przybierają przeróżne postaci. Tutaj robi to za pomocą prostych, acz przemawiających historii.

9. B.O.K – Mamy cel
„Dbałość o detal, to miara zaangażowania / wiara przenosi góry, dłońmi stawiam rusztowania / ciało, umysł, duch w harmonii, synergia / dla mnie żyć to jak modlić się każda chwila jest święta” – niejedna osoba (w tym raperzy) wstawiała ten utwór na Facebooka i zawsze cytowali właśnie te wersy. Nic dziwnego, co lepiej mobilizuje to bycia perfekcyjnym?

8. Bisz/Oer – Cudowne lata
Drugi kawałek Bisza, jaki słyszałem. Pamiętam, że było to zaraz po premierze i jarałem się niezmiernie, wrzucając to nawet ojcu do samochodu. „Cudowne lata” zniknęły później gdzieś w otchłaniach internetu i stosunkowo niedawno B.O.K. wrzucili to na swój YouTube’owy kanał.

7. B.O.K – Ziarno do ziarna
Kolejny doskonały motywator, który pokazuje, że „impossible is nothing”. Od początku do końca Bisz bardzo dobrze zbudował tę historię. A do tego ten śpiewający Kay!

6. B.O.K – W błędnym kole
Wjazd Bisza na drugiej zwrotce to jeden z moich ulubionych momentów na „W stronę zmiany”. Oczywiście nieoceniony jest tutaj świetny saksofon. Trzykrotnie zostało tutaj użyte słowo „gówno” i choć Bisz często bluzga w numerach, to „gówno” wtrąca chyba najczęściej. Wtedy nawijał też: „dziewczyna gubi się już, bo chce mieć dziecko, a ja nie zarobię nawet na pół” – na szczęście już się dorobił i wyrwał się z błędnego koła.

5. B.O.K – Spadam w górę
Perfekcyjny utwór. Pierwsze osiem wersów drugiej zwrotki, to moment absolutnie magiczny, przejmujące skrzypce i Bisz, który rapuje: „Jeśli jesteś zdolny do tego, by zabić się, to jesteś zdolny do wszystkiego. Odwagi! postawisz się im!”. Na koncertach wypada znakomicie i utwierdza w przekonaniu, że: „Jest tylko jedno miejsce dla mnie – pieprzyć drugie”.

4. Bisz – Banicja
Najlepszy kawałek z „Wilka chodnikowego” z trafiającymi wersami: „Prędzej zdechnę niż zadowolę się niczym i odepchnę krzyż”. Tutaj to nowe flow Bisza osiągnęło apogeum, a tekst brzmi jak za starych, dobrych czasów. Do tego doszło przepięknie pianino Pawbeatsa. Efekt znakomity.

3. B.O.K – Żegnam się
Co to takiego i dlaczego tak wysoko? Nie, nie dlatego, że znalazły się tu wersy Biggiego. „Żegnam się” to jeden z niewielu utworów, z którymi utożsamiam się w 100%. Odbudowanie znaczenia słów: Bóg, honor, Ojczyzna, trwanie w silnej wierze i przede wszystkim skończenie z biernym przyjmowaniem rzeczywistości to dla mnie coś bardzo ważnego.

2. Bisz/Pekro – Raj tuż za rogiem
Może to szczeniackie, ale kiedy słucham tego numeru zawsze, ale to zawsze mam przed oczami taki obraz: ja i dziewczyna stoimy na przeciw siebie i prowadzimy dokładnie taki dialog, jak Bisz z tym kobiecym głosem z utworu. „Raj tuż za rogiem” to bezapelacyjnie najpiękniejszy polski lovesong. Zawsze lubię żartować, że idealnie pasuje na pierwszy taniec podczas wesela. Nie znam dziewczyny, której by się to nie podobał ten numer. Genialne.

1. Bisz (B.O.K) – Za bardzo
Dla mnie numer jeden nie może być inny. Najbardziej motywujący mnie polski kawałek. Tekst został przepięknie połączony z teledyskiem podkradzionym Arctic Monkeys i bitem z numeru Nicki Minaj. Odkąd usłyszałem „Za bardzo”, zawsze towarzyszy mi czy to na przenośnym odtwarzaczu, czy to w samochodzie. W tekście czuć też siłę i motywację Bisza, który będąc przez lata niedocenianym w końcu dotarł do momentu, którego tak „za bardzo” pragnął.

[Tekst opublikowany 26 sierpnia na Kollabo.pl].

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.

  • Anonymous

    Konkret robota ! ;)

  • Anonymous

    A gdzie Wszystko Do Nas Wraca?