Płock is coming: BonSoul [3]

Pamiętając koncert Bonsona sprzed dwóch lat i znając p o t ę ż n e bity Soulpete’a, podejrzewam, że koncert BonSoul pod względem energii powinien wyrzucić wszystkich z butów.

„Lepiej nie pytać” uznałem za najlepszą płytę w 2015, z Soulpete’em przeprowadziłem akcję „Dzień z…„, przed festiwalem życzyłem sobie występu Almost Famous, bo wspólny krążek Bonsona, LaikIke1’a i Soulpete’a uważam za ścisłą tegoroczną czołówkę, na koncert BonSoul zachrzaniam zatem z podskokach. Szkoda, że nie udało się ogarnąć Laika, bo wtedy wziąłbym też ze sobą klęcznik, ale pewnie po ostatniej trasie ma dość psychofanów na całe życie. W każdym razie – BonSoul to jeden z najważniejszych koncertów, na jakich chciałbym się znaleźć.

Chyba nie ma co wybierać setlisty, bo każdy numer z „Lepiej nie pytać” z pewnością wypadnie świetnie. Przedsmak był dwa lata temu – wtedy Bonson występujący z Matkiem zagrali dwa czy trzy numery na bitach Soulpete’a i było naprawdę pysznie, tym bardziej że szczeciński MC to prawdziwe kipiące charyzmą sceniczne zwierzę. Skoro więc teraz za konsolą ma stanąć Pete, to spodziewam się jeszcze większych petard. Przyznam, że poza „Historią po pewnej historii” średnio przepadam za płytami Bonsa (czy to tymi z Matkiem, czy ostatnim „Znanym i lubianym”), dlatego liczę na jak najwięcej ich wspólnych numerów, nagranych zarówno pod szyldem BonSoul, jak również jako Almost Famous, bo przecież i bez Laika da się zagrać niektóre kawałki.

Inna sprawa, że Soulpete co chwila na swoim fanpage’u przypomina, że BonSoul nadchodzi wielkimi krokami. Wystarczy rzut oka na post z dziś: „BONSOUL 3 po masterze jeszcze piękniejsza” i komentarz, w którym pisze, że niedługo ukaże się klip i preorder ich nowego wspólnego albumu, zatem płocki koncert mogą zdominować nowe kawałki. I byłoby naprawdę spoko, bo nowe BS może rozruszać ten nudny rok.

Zresztą – BonSoul to gwarancja jakości, więc czego by nie zagrali to i tak będę stał pod sceną.

 

 

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.