Worek kości

Wszystko zaczęło się od niecodziennika Moniki M.. W poście ścieżka Pana popadła w rozmyślania o swojej przyszłości. Wspomniała o tym, że będzie zaczynać dzień od wstawiania wody na kawę, a jej przyszły mąż być może wieczorami będzie czytał Stephena Kinga. Nie wiem, co bardziej mi odpowiada: poranna kawa, czy wieczorne czytanie „Misery” – uwielbiam i […]

Czytaj więcej

Przeczytawszy [5]

Ach, jakże długo nie było tego cyklu. Zmiana nazwy jak widać. Nie myśl sobie, że przestałem czytać, bo w błędzie jesteś. Czytam, czytam, ale albo mi się trafi jakieś gówno w stylu Imperium Mrówek (ale to klasyka 128 mld egzlemplarzy sprzedanych!) albo mi się zachce Wojny i pokoju (weź, człowieku, daj spokój, nie dokończyłem). W […]

Czytaj więcej