Konkurs: Wygraj „AlikoNostrę” AliKo

„AlikoNostry” nie można nigdzie kupić. Można ją natomiast zdobyć, a ja mam dla Was trzy egzemplarze tej płyty.

Instrumentalna płyta AliKo jest… no właśnie, jaka? Na pewno nieoczywista. Miejscami hipnotyzująca i mroczna, kiedy indziej narwana, czasami przekombinowana, gdzieś dalej zaskakująca połączeniami dźwięków. Trudno przejść obok niej obojętnie, przynajmniej ja nie potrafię. Pierwszy numer lubię, drugi skipuję, dalej też bywa różnie, ale zawsze jest jakoś, co bardzo doceniam, nawet jak nie kupuję tego w 100%. Z drugiej strony przyznam, że niekoniecznie umiem opisywać i oceniać taką muzykę, stąd mimo mojego wsparcia dla „AlikoNostry” nie pojawiła się jej pełnoprawna recenzja. Pewnie niektórzy producenci bardziej doceniliby (lub skrytykowali) wybory AliKo.

No dobra, bo miał być konkurs, a ja bawię się w „nie znam się, to się wypowiem”.

Jak pisałem, „AlikoNostra” to nieoczywisty album. Jeśli chcecie go dostać, polećcie mi podobnie „dziwny” kawałek. To może być wszystko  – ambient, noise, tureckie disco, retard rap, emo-rock, skandynawski metal, cokolwiek. Ma to być numer, po którym będę przecierał uszy ze zdziwienia i nie będę wiedział, o co chodzi. Propozycje ślijcie na blogmateuszaosiaka[at]gmail.com, w temacie wpiszcie „AliKo konkurs”.

Trzy osoby, które prześlą najbardziej szokujące utwory dostaną „AlikoNostrę”. Deadline: wtorek (28 lutego, 23:59). Rozwiązanie konkursu na fanpage’u: https://www.facebook.com/blogmateuszaosiaka/

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.