Kazania księdza Piotra

Jeżeli chcemy atakować księży to mamy szerokie pole manewru. Począwszy od standardowych ataków typu: to pedofile i geje, co tylko piją, jeżdżą na dziwki, grają w karty i mają super samochody, przez nieco lżejsze: no ten taki niemrawy, nieprzystępny i nie potrafi spowiadać, aż do narzekań na to, że większość z nich nie potrafi mówić kazań i czyta gotowce z internetu. Tytuł notki wskazuje na to, że skoncentruje się na tym ostatnim punkcie i postaram się go nieco wyprostować. 
Owszem, dar dobrego wygłaszania homilii nie został dany każdemu z naszych duszpasterzy. Niektórzy bełkoczą coś niezrozumiale pod nosem, inni używają nieprzystępnego języka albo – jak pisał o tym Szymon Hołownia – mają w głowie pięćdziesiąt zdań i co niedziele zmieniają ich kolejność. Zdarzają się księża, którzy z natłoku pracy lub z lenistwa czytają gotowe kazania, co też nie przyciąga słuchaczy i nie jest dobre. Każdy chce, aby ksiądz w jego parafii mówił jak Karol Wojtyła, Jerzy Popiełuszko albo przynajmniej jak Józef Tischner. Cóż, zdarza się to nieczęsto, ale się zdarza. Jednym z takich zwykłych księży, którzy posiadają dar przemawiania jest ks. Piotr Pawlukiewicz. Czasem ostrzejsze, czasem humorystyczne homilie, w których proste prawdy przekazywane są za pomocą pięknych porównań, a czytania i Ewangelia jest dokładnie analizowane zamieszczane są na stronie: http://www.kazaniaksiedzapiotra.pl/
Nie ma się co martwić, nie trzeba czytać. Trzeba posłuchać. Można ściągnąć i słuchać sobie z odtwarzacza mp3 co uskuteczniam i gorąco polecam.
Z Bogiem.

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.

  • Oj tak, pełne propsy, polecam także nagrania jego konferencji, które bez trudu można znaleźć na YT – przemawia też mową ciała :) Jak ktoś będzie w W-wie w roku akademickim to tzw. piętnastka w niedzielę w św. Annie, tuż przy Zamku Królewskim, to jazda obowiązkowa.