Dzień z… LaikIke1 [14]

Laikday

Dzień dobry, a raczej EMA KOCURKI
Zaczynamy #DzieńzLaikIke1, podczas którego wrócimy do najważniejszych momentów z kariery jednego z największych bożków polskiego podziemia.


Trudno przejść obojętnie obok tej postaci. Ja jestem w drużynie psychofanów, jarających się tym, co LaikIke1 potrafi wyczyniać na bicie. Ciekawe patenty, budowanie emocji, unikatowy sposób narracji i przede wszystkim autentyczność – to uderza z jego rapu i tym potrafi przyciągnąć. Że czasem odleci swoim gliderem zbyt daleko? Cóż, zdarza się. Najważniejsze, że ma momenty, kiedy deklasuje scenę. I to nie jeden numer, nie dwa, a pewnie cały tuzin by się znalazł. „Milczmena” uważam za jedną z najlepszych (jak nie najlepszą) płyt ostatnich lat, może nawet zmieściłbym ją do TOP10 polskiego rapu.

Da się go nie lubić – za te głupkowate pisanki, za wynoszenie podziemia na piedestał, za zaczepianie mainstreamowych raperów. Ale jeżeli chodzi o twórczość, ociera się o geniusz.

LaikIke1 „Level Up 1/2/3”
Zaczynamy od Leveli – jakżeby inaczej. To właśnie pierwsza część tego cyklu była numerem, który przykuł mnie do Laika. Znałem wcześniej, oczywiście, gdzieś tam po dysku plącze się pierwsza wersja „Folwarku” czy „Pod sceną”, ale to pierwszym Levelem Laik mnie do siebie przekonał. Pamiętam, jak potem na blogu rozkminał ten „steam z Eisem”, łapanie sióstr za biodra i ściąganie złota z kości – niby zawsze jarały mnie takie przekminione linijki, ale Laik rzeczywiście wniósł grę na wyższy level. Propsuję jak stąd do nie wiem.

Zdziwieni, że nie zostałem sajko po „Bybzi”? O powodach już pisałem, a przypomnę niebawem.

LaikIke1 „Lulaj syneczku mój”
Uwielbiam ten numer i dzięki niemu doceniam, że dorastałem w normalnej rodzinie, bo te drastyczne obrazy, jakie maluje tu Laik powodują ciary na plecach.

Tutaj mamy dzieciaki, które z rurą od odkurzacza chcą bronić się przez brutalnym ojcem-alkoholikiem; podobne obrazy znajdziemy w tytułowych numerach, a także w „Folwarku”, w którym padają jedne z najmocniejszych wersów w polskim rapie:

„Panowie robią z kobiet ledwo kobiet cień
Bo w tej norze cień do powiek to jest podnieść pięść
Gruby balet na pokojach u Mietka tutaj:
Brudny szalet I aborcja na deskach – z buta”

W „Lulaj syneczku mój” to wszystko podbijają jeszcze zmiany w nawijce – Laik raz jest delikatny, raz pełny gniewu, raz rozczulony (wersy o rękach matki), raz agresywny.

I jak słuchasz tych linijek, to musi cię to ruszać, inaczej coś z tobą nie tak.

Szops – „#SWAG” (Dwa Sławy remix)
Bardzo dobrze wypadają współprace między Sławami i Laikiem. Najpierw „514-728-201”, niedawno remix „Swagu”.
Widocznie ludzie po filologii angielskiej potrafią znaleźć wspólny język.

Junes/Młodzik/Dj Danek „Ardous Huxley” (ft. LaikIke1)
Jeżeli chodzi o w miarę świeże featy Laika, to bardzo lubię ten z „Acrux”. Pomijając fakt, że MCs do siebie pasują, to całkiem nieźle rozkminili ten patent.

A no i nie sposób się nie uśmiechnąć słysząc:
„Na pętle kładłem tu sterty podrobów
Wątrobę, mózg i nerki – cały Sokołów”

Znam sporo ludzi z Sokołowa Podlaskiego, bo bywam niemal codziennie, ale nikt Junesa nie kojarzy – nawet słuchacze rapu, szkoda.

Karwan „Syf” (ft. LaikIke1)
Pierwszy z gości to Sławek Kowalski aka eRdoY ze Ślizgu:
„Jak dziś pamiętam czasy, kiedy sprawdzało się praktycznie wszystko. Zajawka na rap wylewała się litrami. Wystarczył temat na slg, pod którym były 3 posty potwierdzające, że warto sprawdzić materiał i już po kilku godzinach lądował on na moim dysku. Tak było z Karwanem. Miałka płyta przeciętnego rapera który był całkowitym przeciwieństwem charyzmy, nie miał dykcji i już po pierwszych wersach czuć było zbyt mocną inspirację Zkibwoyem. Mimo to dałem tej płycie szansę. Stała się soundtrackiem do grania w Tony Hawka i nawet za bardzo nie zwracałem uwagi na to, co Karwan nawija. I nagle wjeżdża track nr 8. PO 5 sekundach pięknej pętli od Expe na bit wpierdala się Laik. Wpierdala się tak, jak z butem w związek w 5 wersie. Tony Hawk zminimalizowany a zwrotka zapętlana setki razy. Pełna trafnych przemyśleń, trafnych wersów i co najważniejsze: nawinięta z impetem, energią i odpowiednimi emocjami. Cały budowany przez lata wizerunek Laika, od akcji we Wrocławiu, po czasem wręcz żałosne przytyki w stronę kolegów z branży idealnie podsumowuje jeden wers właśnie z tej gościnnej zwrotki: „chuj mi zrobisz, moja w chuj biedna wersjo”.

LaikIke1 „So large”
Nie sposób przemilczeć tego beefu. Wiadomo, że od początku byłem w‪#‎TeamLaik‬ i jestem nieobiektywny, ale kolejne kawałki tylko mnie w tym upewniały w tym, kto rządzi.

Owszem, to zaczepne, trwające minutę intro do beefu ze stosem inwektyw było marne, ale chyba nikt nie myślał, że to w 100% poważny numer albo najcięższe działa, jakie Laik mógł wytoczyć. Miał sprowokować Solara i to się udało. W dwóch rundach Laik spokojnie sobie poradził: argumenty, pancze, flow, odbijanie piłeczki – no wygrał, co tu dużo mówić. Okej, Solar może miał bardziej chwytliwy refren (chociaż imo debilny), ale tylko tyle.

BTW Obok „True Man Show” to właśnie do dissów Laika najczęściej wracam, jeżeli chodzi o beefowe klimaty.

LaikIke1 „?”
Nikt o miłości jak Laik. Doskonała „Aniatomia” z:
„Mijam cię wzrokiem, ponieważ nie mogę
opisać oddechem kształtu twoich powiek”
była jedną z zapowiedzi do cyklu, więc teraz kawałek na bicie Artema. Uwielbiam wracać do tej zwrotki i zapętlać przez pół godziny.

Szops „Kolory sznurowadeł” (ft. LaikIke1)
Mateusz Sidorek, czyli Mateusz Sidorek, czyli rozmowy do kawy, a także poeta z wydanym tomikiem wierszy mówi tak:
„Żeby było oryginalnie – Laika słucha się tylko przy wódzie, wiadomo. Tak poważnie, to na pewno jeden z najbardziej kontrowersyjnych raperów w Polsce. Z jednej strony otoczony gromadą psychofanów – wyznawców, z drugiej strony jest celem hejterów zarzucających mu brak flow. Szanuję Laika przede wszystkim za charyzmę, nie ma numeru, gdzie jest mni
ej wiarygodny czy pewny siebie. To bardzo ważne, bo dzięki temu jest naturalny i można mu wybaczyć, że nie ma flow VNM-a. Zresztą jest to inny model – Laika nie puszczasz, żeby posłuchać przyspieszeń czy śpiewu, odpalasz jego kawałek, by poczuć brud, szorstkość i szkło. Nie rozumiem też zarzucania mu grafomanii, bo jakby pochylić się nad jego tekstami można je spokojnie zrozumieć. Kwestia osłuchania, cierpliwości. Nie jestem jakimś sajko Laika, ale nazywanie go łakiem i to jakieś nieporozumienie. Ma coś, czego nie ma 75% polskiej sceny – wiarygodność”.

LaikIke1 „Nędznicy”
Autopromocja. O „Nędzinikach” pisałem niedawno tu: KLIK

A słówko o całym „Bybzi bybzi” tu: KLIK

laikday2

„Na pewno to sieknę dziś gołdę z tych tanich”
„Na nerach wybity mam zegar z logiem Polmosu”
„Jakbym Tybet miał w sobie odkąd z liver gram w wyzysk
czekam z piwem na moment, kiedy pigment z chin wygram.
odkąd z ulicą w zygzak gram pośród zniczy
czekam z kielonem aż odbije mnie dystans”

I jeszcze pewnie milion innych linijek może obrazować to zdjęcie.

Szops „Cień chwały” (ft. LaikIke1)
Adam Padewski aka bothr ze Ślizgu wybrał sobie numer z „Goodlife”:

„Na początku mojego romansu z forum ślizg.eu nie rozumiałem fenomenu Laika. Tak jak wielu widziałem w nim przereklamowanego bożka – jakieś grafomańskie teksty, szkoda fajnych bitów Młodzika na te jego wypociny. I moje podejście się nie zmieniało aż do dnia, gdy światło dzienne ujrzał singiel z płyty producenckiej Szopsa – „Cień chwały”. Do dziś pamiętam mój pierwszy odsłuch, który odbył się raczej z nudy. Dzięki Bogu za tą nudę! Co za bit, co za flow, co za pewność siebie, co za podsumowanie sceny! Z planowanego jednego przesłuchania zrobiło się co najmniej 20. Od razu wyłożyłem 30 zł na „Goodlife” (co dzisiaj wydaje się czymś głupim, biorąc pod uwagę, że Szops rozdawał ostatnie sztuki za pół darmo). Chyba przez miesiąc słuchałem tego kawałka codziennie i do dziś znam go na pamięć. Od tamtego czasu na wszystkie dokonania Króla czekam z ręka w gaciach, a sam Laik stał się moim ulubionym raperem.

PS. Klip jest super.”

Quiz „Glider” (ft. LaikIke1)
Nie mam pojęcia, o co tu chodzi, ale i tak zawsze lubiłem ten numer.‪#‎sajkolvlhard‬

No i ten klip wniósł to wyżej.

LaikIke1 „Nastka”
Tak się pisze storytellingi. Robiąc z siebie bohatera, który właśnie leży na pannie i zamiast się cieszyć, zastanawia się, co poszło nie tak.

Jednak na co innego chciałbym tu zwrócić uwagę. Jak wiecie, Laik jest po filologii angielskiej i ma QTS. Tutaj jeden z dowodów:
„Jestem Sir Gawain, TZJ, Zielony rycerz”

Chyba tylko studenci anglistyki znają, bo muszą znać, tę arturiańską opowieść: „Sir Gawain and the Green Knight”. Tylko że Laik coś tam pomotał, bo Gawain i Zielony Rycerz to były dwie różne postaci. O ile Gawain rzeczywiście lubił damskie towarzystwo, to ten drugi np. przeżywał swoje dekapitacje, brał swoją głowę pod pachę i jechał w siną dal.

laikday3

Upamiętniające „wydarzenia wrocławskie” zdjęcie Astka i Laika.

Jaki jest Wasz stosunek do tej akcji Laika? Najgorsze zachowanie i nic go nie tłumaczy czy jednak po gościu, który nawijał:
„Używam kurwa hebla, kiedy patrzę na las rąk.
Upośledzonych mas, jebać taki odbiór”
można było się tego spodziewać? Może to kolejny, brutalny – bo odbijający się na ludziach, którzy przyszli go zobaczyć – przykład jego autentyczności?

Dapit & Zamar „Ekrany” (ft. LaikIke1)
Marcin Półtorak wybrał coś o wiele mniej znanego niż dotychczasowe numery:

Wybrałem pierwszą zwrotkę, jaką usłyszałem w wykonaniu Laika – to jego gościnka z 2008 u Dapita i Zamara (od 0:48 do 1:40 – po to tu jesteście). Flow już nie tak niepewne, jak to z „Bangera” albo epki, ale wciąż rwane i precyzyjne. Tekst jak zwykle balansujący między prostotą a metaforami (mój glajder!), do tego przyprawiony charakterystycznym Laikowym powtarzaniem paru słów na początkach wersów. Już 7 lat temu zalążek tego, co później miało wyewoluować w „Nikt w Polsce jak Laik” był widoczny.

***

Ślizgowy klasyk – pozdro vinsanity

SZCZERZE MÓWIĄC, TO BARDZO CHĘTNIE NAPISAŁBYM SOBIE O TEJ PŁYCIE PREZENTACJĘ MATURALNĄ, A NASTĘPNIE PATRZYŁ JAK KOMISJI OPADAJĄ SZCZĘKI, BO WCZEŚNIEJ MYŚLELI, ŻE RAP TO „PIERDOLĘ TO, ZDEJMUJĘ KOMINIARĘ”. NO, ALE NIE BĘDĘ MIAŁ OKAZJI, MOŻE KTOŚ MŁODSZY SIĘ POKUSI. :TWISTED:
***

Rap Addix „To znowu Rap Addix”
Jedyny taki superskład w polskim rapie i choć może „Nie uciekniesz” nie okazało się aż takim sztosem, jakiego wielu oczekiwało, to ten numer jest 10/10.

laikday4

Byłbym zapomniał. Wykres flow Laika autorstwa Kabaana. Żródło: http://kaaban.blogspot.com/2012/03/laikike1modzik-milczmen-screamdustry.html

Ślip, LaikIke1, Jot, Cruz, Roszja, Wojtek Cichoń „Obojętne”
Laik współpracował też z super wrocławskim raperem Roszją, więc trzeba ten fakt odnotować, tym bardziej że nieźle im wyszło.

laikike1 rzyczenia dla gangó zbiura o 16 00)
Jeden z fanów Laika, Wojtek Kajstura, przypomina o jeszcze jednej ważnej rzeczy:

„ZBIURA GANGÓ SIE MA NO

Pamiętam, jak dziś fanbase powstały zaraz po założeniu stronki Laikike1 ofisiał. No klimat tam był cudeńko. Co tam sie dzialo to ja nie. Dzikie fristajle jadźgi, teodoro bagłela i reszty pojebów rozpierdalaly maxx. Karwat miał własną armię komentatorów i to były kurwa palmy w Kali. Wierze, że pamiętasz Mar. A Wy? Pamiętacie, czy już zapomnieliście? Odsyłam Was do scrollowania, bo tam perełki takie jag poniżej

Teodoro Bagłel
NIE MA LAIGA TEODOR ZNIKA/ NIBY JEST PIĘKNIE JAK PADA ŚNIEG NA WIGILIE TAK NAPRAWDE CHUJNIA BO STONT NIE POJDE GDZIE INDZIEJ/ RĘKA MI LATA OD WSCHODU NA ZACHÓD TO KURWA Z NERWÓW ZA DUŻO TU ŁAKÓW/ MAMY TU FRANKA ZŁODZIEJA ZIEMNIAKÓW I WIEŚKA KTÓRY WIDZIAŁ JUŻ WIELE KWASÓW/ LAIG – WOLNOŚĆ, TEO = WIĘZIENIE , CHUJ WTO WBIJAM RAZEM NOSIMY SYZYFOWE KAMIENIE / NIE LICZE NA CUDY NIE WYJDE STONT PRZECIEZ, CZEKAM NA PŁYTE LAIG WAZ ZMJECIE

i dużo więcej
pozdro dla tego szalonego crew, całuski :*”

BonSoul „Palant” (ft. LaikIke1)
Istnieje naprawdę spore prawdopodobieństwo, że BonSoul będzie u mnie płytą roku. Oczywiście jest tam i bohater dzisiejszej akcji.

Przypadek?

SoulPete „The Maze Runner” (ft. LaikIke1)

I kolejna akcja „Dzień z…” za nami. Wyszło chyba całkiem nieźle – frekwencja wzorowa, Wasza aktywność świetna i najważniejsze numery Laikike1 ofisiał odkurzone.

Dzięki dla Was za to, że byliście, podwójne dzięki dla tych, którzy coś podesłali i udostępnili u siebie info o akcji – bez Was ciężko byłoby to ogarnąć i dotrzeć do takiej ilości osób.

Post zbiorczy i playlista wjadą pewnie dopiero jutro.

Z kim następny „Dzień z…”?

Jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz mi pomóc w utrzymaniu serwera, a przy okazji masz zamiar kupić sobie jakąś płytę – zrób to z mojego linku. Jak nie kupujesz płyt – dołącz do fanpage’a strony.

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.