Jedni robią głupoty, a my robimy głupoty

A było to tak:
Siedzimy z Kiszczem na matematyce, profesorka wyszła, dała nam jakieś zadania to zrobienia, ale sami wiecie jak to jest. No to siedzimy, rysujemy jakieś głupoty na marginesach, jak to zawsze. Gadamy o muzyce, o czymś tam jeszcze, o wszystkim, jak to z kumplem z ławki, nie? Nagle ja albo on już nie pamiętam, powiedział: „Ty, patrz, Ilona w okularach”. Za pół sekundy odpowiedź: „Jaram się!”. No i zaczęło się:
– Kiszczu, nagrałbym o tym kawałek – powiedział Jose robiąc ironiczną minę numer trzy
– To pisz tekst – odpowiedział Kiszczu całkiem poważnie
– Nie, no, tak na lekcji nie ma opcji, nie dam rady
– Nie pie***l.

I tak w piętnaście minut powstała zwrotka, którą musiałem przepisać, bo mój bitmejker nie mógł mnie rozczytać. On czytał, ja dopisałem refren. Zajarał się moimi głupimi wersami. „Nagraj to”. „Dobra, będzie beka, ciekawe, co powie Ilona”.

Dalej poszło, o dziwo, z górki. To nie był jeden z moich miliona planów, które spaliły na panewce i następnego dnia zawitałem i O.L.’a, przy akompaniamencie szczekania jego psa. Stanąłem przed mikrofonem po cholernie długiej przerwie i powiem Wam, że całkiem przyjemnie się nawijało. Bit mnie wkręcił, jak nigdy. Nawinąłem parę razy, w końcu mówię: „Ok, mamy to”. O.L. przesłuchał:
– Zamulasz w środku, nagraj to normalnie
– Ty, no ale to jest dla beki.
– To co, masz to dobrze nagrać.
Zjechał mnie jeszcze parę razy i wyszło to o wiele lepiej niż myślałem.

Kawałek to kwintesencja tego, co lubię wytykać innym. Sporo złotoustych wersów. Przyjemność dla ucha, banan na mordzie gwarantowany.

Propsy za bit dla Kiszcza aka Pierwiasta i za możliwość nagrania dla O.L’a aka Cosinusa.

Odłsuch macie tutaj:
http://sendfile.pl/21179/Cotangens_-_Ilona_w_okularach_prod._Pierwiast.mp3

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.