Strefa klasyków: Good Old-Fashioned Lover Boy [13]

Wczoraj minęło 19 lat od śmierci jednego z najwybitniejszych muzyków oraz wokalistów w całej historii muzyki. 24 listopada 1991 roku walkę z AIDS przegrał lider grupy Queen – Freddie Mercury. Swój rozdział w historii zapisał wielkimi, złotymi literami; to autor wielu znanych przez wszystkich ludzi na Ziemi piosenek tj. „We Are the Champions”, „Bohemian Rapsody”, „We Will Rock You”, czy „I Was Born to Love You”. Ciężko było mi wybrać piosenkę, którą chciałbym przedstawić w dzisiejszej Strefie, pasowałoby tutaj co najmniej kilkanaście utworów. Stawiam na „Good Old-Fashioned Lover Boy”. Ze względu na sentyment i dlatego, że jest nieco mniej znana niż pozostałe klasyki Freddiego.

O „Dobrym staromodnym kochanku” możecie powiedzieć, że to kawałek dla gejów, może Wam się włączać homo alert, może z niego kpić, drwić i szydzić. Nie zmieni to niepodważalnego faktu, że to świetny, humorystyczny utwór o miłości dwóch panów. To, że Mercury był gejem wie przecież każdy i nie jest to wielką tajemnicą. To, że wyznaje w tej piosence miłość do swojego kochanka, mówi o tęsknocie; to, że chce czuć jego bicie serca, czuć jego rozgrzane ciało, tańczyć z nim tango, czy – uwaga – grać serenadę na strunach jego serca, (czysta poezja) może być dziwne, może brzydzić homofobów, może odrzucać… Ale to tak naprawdę nieistotne. Freddie Mercury, tytułowy bohater utworu, pokazuje tu swoją wokalną klasą, która roztapia wszystkie zastrzeżenia, jakie można mieć do tego utworu. Piosenka momentalnie wpada w ucho, duży w tym udział klawiszy, które zaczynają utwór i towarzyszą przez całą jego długość. Kocham ten utwór, kocham Freddiego Mercurego, kocham ten przesłodzony kawałek, kocham Queen. Mówię to jako konserwatysta, katolik i człowiek, który nie potrafi pojąć, ani zaakceptować homoseksualistów. Ale cóż… takie piosenki bronią się same.

Jest jeszcze jedna ciekawostka dotycząca tego utworu. W pierwszym odcinku serialu „Figo Fago” (z Pawłem Małaszyńskim i Janem Peszkiem w rolach głównych) emitowanym dwa lata temu podczas programu Szymon Majewski Show została wykorzystana ta piosenka. To tam ją poznałem. Śpiewałem ją razem z kolegą z ławki dość często (pozdrawiam Cię z tego miejsca ;). To z tego powodu mam do niej taki sentyment. Skończmy jednak tę gadaninę, zacznijmy słuchać.

QUEEN – GOOD OLD-FASHIONED LOVER BOY

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.

  • Your lover boy :)

    Aż się zarumieniłem :)

  • Rzeczywiście, Queen to klasyka. Nie jestem ogromnym fanem, ale są takie ich kawałki, których mógłbym słuchać na okrągło. Jest też cały szereg internetowych przeróbek ich utworów. Ciekaw jestem, czy widziałeś to: http://www.youtube.com/watch?v=z2J2a3UMubM

    O ile nie jestem wielkim fanem przeróbek, to tego wysłuchałem kilka dobrych razy, uważam że to majstersztyk :)

    Pozdrawiam bardzo serdecznie, świetny blog, cieszę się, że go znalazłem :)