Strefa klasyków: Unchain My Heart [20]

Jeżeli wśród maturalnych tematów znajduje się taki: „Motyw mężczyzny cierpiącego. Przedstaw temat na podstawie wybranych utworów” to piosenka „Unchain My Heart” napisana w 1961 roku przez Bobby’ego Sharpa, nagrana przez Raya Charlesa, a rozsławiona przez Joe Cockera nadaje się idealnie. Bohater błaga kobietę o uwolnienie własnego serca z jej sideł, nie może dalej żyć, prosi o oddanie wolności. Krótko mówiąc: przeżywa ogromny zawód miłosny i cierpi nie mniej niż Werter. Każdy facet rozumie, co przeżywa, używając maturalnej nomenklatury, podmiot liryczny utworu. A jak nie rozumie to ostatni gamoń z niego, a  nie facet.
Powiedz, co siedzi w kobiecie, że tak mocno na mnie działa? Że pamiętam zapach, smak, kolor i kształt jej ciała – pyta Mroku w „Jest tych parę chwil”. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. To jedna z zagadek, jakie mógłby próbować rozwiązać Bogusław Wołoszański w „Sensacjach XX wieku” albo Malanowski z partnerami. Tak to już jest, że zobaczymy (my, faceci) kilka uśmiechów posłanych w naszą stronę, łapiemy przynętę i wpadamy w pułapkę miłości. Później jesteśmy tylko okręcani wokół palca, by chwilę potem zostać z niego zrzuconym w otchłań cierpienia. Ech, marny nasz los, skoro:
 I live a life of misery 
And you don’t care a bag of beans for me

Ale skończmy już te poetyckie wywody i przejdźmy do meritum dzisiejszej Strefy klasyków, czyli do utworu, którym możemy się pocieszać, podczas cichego łkania po rozstaniu z ukochaną.
RAY CHARLES – UNCHAIN MY HEART (1961)
Pierwszy był wielki Ray Charles. Te wszystkie covery, które zostały nagrane później, czerpiąc ze źródła sięgały właśnie po tę wersję. Bardzo muzykalna wersja, sporo instrumentów, najlepiej przesłuchać oryginał jako pierwszy oczywiście.

THE RIVINGTONS – UNCHAIN MY HEART (1962)
Nie różni się jakoś wybitnie od pierwowzoru, ale to pierwszy dobry cover tego utworu. Doo-wop’owa kapela narzuciła swój styl i ta wersja jest o niebo lepsza niż słodkie wykonanie Triniego Lopeza z 1963 roku. Na obecną chwilę całe 34 wyświetlenia na YouTube.

NANCY WILSON – UNCHAIN MY HEART (1964)
Ach, te baby. Wykonają nawet piosenkę o cierpiącym facecie. I to jak! Genialna wersja pięknej Nancy.

JOE COCKER – UNCHAIN MY HEART (1987)
Jeden z najbardziej charakterystycznych wokali na globie, masa emocji i mocno unowocześniona wersja. Trzy powody, dzięki których Joe Cocker zyskał sobie sławę tym utworem. Do tego dobry teledysk i mamy wielki, komercyjny sukces i włączenie „Unchain My Heart” do grona absolutnych klasyków.

PS.
TYLKO DLA ODWAŻNYCH
Kawałek pod tym samym tytułem znaleziony podczas szukania coverów. Oczywiście nic go nie łączy z Rayem, ale jeśli czujecie się na siłach to zapraszam. Ogłaszam również konkurs na to, kto dłużej wytrzyma.
Miyoshi Chinatsu – Unchain My Heart

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.

  • wytrzymałem niecałe 30 sekund:-)