Strefa klasyków: Yesterday [14]

Kiedyś było lepiej, to były czasy. World Trace Center wznosiło się nad Nowym Jorkiem, nie było „M jak miłość”, a O.S.T.R. nie skrzeczał. Nie to, co teraz. 99 problemów, każdy związany jak nie z miłością, to z pracą, pieniędzmi, zdrowiem. Wszystko jest gorsze, wszystko. Żeby tak cofnąć ten czas. Żeby wróciło wczoraj. Lepsze wczoraj. Wczoraj. Podobnie do mnie w 1965 roku pomyślał Paul McCartney i stworzył hymn Dnia Wczorajszego. Polecany przede wszystkim ludziom ze zranionym sercem, ale nie pogardzą nim też ci, którym alkohol zabrał wczorajszy dzień, fani Realu dzień po meczu z Barceloną oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości w dniu powyborczym.
„Yesterday” należy najbardziej rozpoznawalnych piosenek Beatlesów. Jest to  najprawdopodobniej najczęściej coverowany utwór w historii muzyki. Pochodzi z płyty „Help!”, a stworzył go Paul McCartney, choć oficjalnie współautorem jest też John Lennon. „Yesterday” znajduje się na wielu listach najlepszych piosenek wszech czasów. Utwór zna cały świat, podśpiewuje sobie pod nosem, uważa go za dwie minuty piękna i kocha całym sercem tak samo jak wiele innych utworów Lennona, McCartneya, Harrisona i tego brzydkiego Starra. Trzeba jednak przyznać – „Wczoraj” ma swój urok. Zostający samotnie na scenie wokalista grający na gitarze i śpiewający ten romantyczny utwór nadaje tylko klimat tej piosence. Pisk fanek w pełni uzasadniony, sam popiszczałbym sobie słysząc ten utwór na koncercie, ale zaraz zostałbym uważany za geja. (A ja po prostu jestem wrażliwy).
Skupmy się jeszcze na tekście. Niejeden z nas (mężczyzn) lał już płakał rzewnymi łzami, gdy opuściła go kobieta. McCartney przelał tę gorycz na papier i struny, tworząc krótki utwór. Oprócz tego, że tęskni za wczoraj, że wierzy we wczorajszy dzień, bo wczoraj nie było problemów, a dziś jest już bez swej ukochanej możemy się dowiedzieć, że „nagle nie jest nawet w połowie mężczyzną, jakim był”. Paul dołożył do tego łatwą do zapamiętania, prostą, ładną melodię, która po 35 latach włada sercami nieszczęśliwie zakochanych, smutnych oraz wrażliwych ludzi. Sami zobaczcie jak wyglądało to wykonanie na koncercie:
Prawda, że pięknie?
PS. Nie zamieszczam historii, że wcześniej „Yesterday” to miała być „Jajecznica” itd. Jest polska i angielska wikipedia, polecam, są ciekawostki dotyczące tego oraz innych utworów.

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.