Podsumowanie 2015: Wytwórnia roku

asfalt2
Źródło: https://www.facebook.com/AsfaltRecords/

To był rok Asfalt Records. Wydali świetne płyty, przyjęli w swoje szeregi ciekawe postaci oraz całkiem nieźle radzili sobie w kwestiach promocji – oby tak dalej!

Asfalt Records trzeba docenić za:
1. Zakontraktowanie Taco Hemingwaya
Można go lubić lub nie, ale trzeba przyznać, że Taco był najgorętszą postacią 2015 roku. Jego twórczość dość szybko wyszła z hip-hopowych kręgów i zdobyła popularność wśród całej masy studentów, pracowników korporacji, hipsterów i nowobogackich. Autor „Umowy o dzieło”, wydanej jako jego legalny debiut właśnie w Asfalcie, mógł pozwolić sobie na granie koncertów w tym samym miejscu dwa dni z rzędu. O artyście pisały prawie wszystkie portale, jak również został przedstawiony w pozytywnym kontekście na łamach prasy, a to rzadkie u polskich raperów. Ponadto,”Następna stacja” znalazła się na szczycie listy radiowej Trójki! Reedycja „Trójkąta warszawskiego” i „Umowa o dzieło” trafiły jednocześnie na podium OLiS, co jeszcze bardziej podkreśliło zarówno pozycję Taco, jak i to, że Asfalt ściągnął do siebie najpopularniejszego w tym roku rapera.

2. Formę frontmana
Mówisz „Asfalt”, myślisz „O.S.T.R”. W tym roku Ostrowski ostatecznie odciął od siebie wszystkie przypięte mu w ostatnich latach łatki: od skrzeczącego MC, przez lidera gimbusów i studentów, aż do zapętlonego w tej samej tematyce od lat rapera. „Podróż zwana życiem” to materiał z krwi i kości, zarówno pod względem muzycznym, jak i lirycznym. Ostry wrócił na dobre tory i wszystko wskazuje na to, że długo na nich zostanie.

3. Darmowe albumy
Sarius „Gdzieś to już słyszałem”, Meek, Oh Why? „Księżniczka i buc”, Lajt & Tafel „Funky blunty” – między innymi te niezwykle ciekawe i różnorodne materiały można za darmo pobrać ze strony Asfaltu. W czasach, gdy wytwórnie wydają na fizycznych nośnikach niemalże wszystko, starając się zarobić gdzie się da, praktykowanie wrzucania darmowych rzeczy w sieć trzeba doceniać. Okej, możecie powiedzieć, że tych płyt i tak nikt by nie kupił, bo to zbyt niszowe rzeczy, ale mimo tego doceniam promocyjne wsparcie tych interesujących materiałów. „Funky blunty” zostały wydane też na kasetach, co też jest dość oryginalnym pomysłem.

Do tego mamy masę innych mniejszych i większych sukcesów, takich jak:
– otwarcie stacjonarnego sklepu w Warszawie,
– akcja promocyjna płyty „Wyszli coś zjeść” (m.in. sprzedaż burgerów w specjalnym foodtrucku przez Rasa i Menta a także koncert na promie)
– tajemniczą akcję promocyjną płyty APP,
– projekt Growbox, czyli O.S.T.R, Jeżozwierz i Soulpete w jednym miejscu,
– wystąpienie w „Wydarzeniach” Polsatu, gdzie Marcin Grabski, właściciel Asfalt Shopu, opowiadał o magii winylowych płyt.

Naprawdę jest tego dużo, a być może jeszcze coś pominąłem (albo coś przypisałem). Bądź co bądź, działania Asfaltu w tym roku mogły imponować i oby ta zwyżkowa forma trwała dalej. Wielkie propsy, życzę dalszego wyławiania perełek w podziemiu i jak najwięcej dobrych materiałów.

Wyróżnienie: Step Records 
Pewnie to dla Was zaskoczenie, bo Step kojarzy się z wydawaniem każdego i pchaniem tego młodszym słuchaczom, ale nie za jakość wypuszczanych materiałów to wyróżnienie. Otóż Step najlepiej w kraju współpracuje z blogerami. Bez żadnych pytań dostajemy paczki z płytami, nie musimy im wystawiać dobrych ocen, co ja mówię, w ogóle nie musimy wystawiać ocen – oni wciąż wysyłają albumy. Bardzo to szanuję, mimo że większość materiałów to kompletnie nie moje jazdy i często bez rozpakowywania wrzucam je na blogowe konkursy; na ich miejscu pewnie dawno przestałbym współpracować z gościem, który olewa takie prezenty. Oni jednak dalej robią swoje. W dodatku bardzo miło wspominam tegoroczną współpracę przy okazji „Dnia z… Te-Trisem”: super kontakt, rzeczowe maile, pełen profesjonalizm z ich strony. Serdecznie pozdrawiam, życzę dalszych sukcesów i może mniejszej liczby uliczników w szeregach. :)

Jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz mi pomóc w utrzymaniu serwera, a przy okazji masz zamiar kupić sobie jakąś płytę – zrób to z mojego linku. Jak nie kupujesz płyt – dołącz do fanpage’a strony.

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.

  • iga

    the truth has been spoken. podpisuję się pod tym