90 lat „Gościa Niedzielnego”

Prawie dokładnie dziewięćdziesiąt lat temu po raz pierwszy ukazał się „Gość Niedzielny” – najlepiej sprzedający się polski tygodnik opinii.

Katowickie pismo deklasuje „Politykę”, nastawiony na atakowanie Kościoła „Newsweek” Lisa, „W sieci” oraz „Do rzeczy” (źródło). Informacja ta pewnie jest dla wielu zaskakująca, bo z rzadka w mainstreamowych mediach pojawiają się cytaty z GN, podobnie nieczęsto w publicystycznych programach widujemy dziennikarzy z tej gazety. Siła „Gościa Niedzielnego” to możliwość jego kupna w kościołach, ale przecież gdyby nie był on ciekawy, rzetelny i obiektywny to nigdy nie osiągnąłby takich wyników.

Co zrozumiałe dziewięćdziesięciolatek zajmuje się głównie tematyką związaną z wiarą. Dział poświęcony Kościołowi zajmuje lwią część tygodnika i zawiera rozważania niedzielnej liturgii słowa oraz często formacyjne teksty ks. Tomasza Jaklewicza (świetne są adwentowe czy też wielkopostne cykle!). Ale i ci, którzy nie są do końca zainteresowani sprawami duchowymi znajdą coś dla siebie.

W „Gościu” znajdziemy też dobrych felietonistów. Najbardziej cenię niezwykle cięte pióro Franciszka Kucharczaka, który często wytyka hipokryzję wiernych czy też błędy logiczne w rozumowaniu lewicujących aktywistów. Od komentarzy politycznych są m.in Bogusław Łoziński (czasami zapraszany do radiowej Trójki) i Marek Jurek, od ekonomii Robert Gwiazdowski, działem naukowym kieruje błyskotliwy Tomasz Rożek (to jego tekst interpretowali zeszłoroczni maturzyści). Mocne i trafiające artykuły, często dotyczące religijnych doznań, przygotowuje Marcin Jakimowicz. Nie brak artykułów odważnych, często podejmujących tematy niepopularne czy też przypominana o trudnej sytuacji chrześcijan na Bliskim Wschodzie. A jest jeszcze miejsce na kulturę oraz świadectwa ludzi po przejściach.

Pierwszy numer „Gościa Niedzielnego” wpadł mi w ręce dość przypadkowo. Było to dwa lata temu i od tamtej pory pozostaje jego czytelnikiem (chociaż ostatnio nieregularnym). Całej Redakcji życzę dalszych sukcesów, dobrze, że jesteście, bo taki tygodnik jest Polsce bardzo potrzebny.

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.