Najciekawsze postacie z tytułów rap kawałków cz. 6

melfi

To już szósty odcinek tego cyklu, a wciąż pojawiają się w nim nieszablonowe postaci. Tym razem kolejna dawka sportowców, lekarzy, superbohaterów i innych. Znajdziecie też kucharza, którzy miesza zupę przyrodzeniem.

Muhammad Ali
3. czerwca zmarł jeden z najwybitniejszych pięściarzy wszech czasów. Jego wielkim fanem był Jimson, który na swojej ostatniej epce z 2011 roku umieścił kawałek „Muhammad Ali” z nagranymi słowami mistrza. O utworze Jimson pisze tak: „[To numer] o tym, że na koniec mężczyźni stają się ofiarami frontu i zostawiają dzieci bez ojca, matki bez męża. Że kobiety zamiast kolejnego, jakże intrygującego, bohatera książek Bukowskiego i wolnego ducha, na koniec wolą mężczyznę, który będzie współdzielił z nimi Kartę Rodzinka w Carrefourze”. Więcej w  jego wpisie na Szóstym Graczu.

Dr Melfi
Dr Jennifer Melfi to psychiatra Tony’ego Soprano. Ich spotkania to jeden z najważniejszych momentów serialu „Sopranos”. To tam Tony szczerze opowiada o swoich problemach, a dzięki uwagom dr Melfi poznaje swoje wnętrze. Bardzo podobnie jest z Oskarem, który rapuje o tym, że jest w stanie pozwolić sobie na każdą zachciankę i stać go na to, by kupować zegarek Omegi, tylko po to, by następnego dnia spuścić go w klozecie. Mimo tego, brakuje mu czegoś do pełni szczęścia. Swoją drogą, moim zdaniem to najlepszy tegoroczny kawałek.

Bruce Banner
Leh w tytule swojego kawałka umieścił znanego nam z komiksów i filmów spokojnego naukowca. Banner podczas pracy został napromieniowany, co spowodowało pewną zmianę w jego osobie. Otóż gdy Bruce się wkurza – a to łatwo – zmienia się w Hulka, zielonego stwora niszczącego wszystko dookoła. Zresztą wiecie pewnie lepiej niż ja, bo nie oglądałem ani filmów, ani nie czytałem komiksów. Leh twierdzi, że jest z nim podobnie jak z Bannerem: „Mówi mi Bruce Banner! Obracam wszystko w pył / Z natury jestem dobry, czasem bywam zły”.

Dawid Szynol
Umieszczenie Dawida Szynola (i nie chodzi o to, że ktoś zapisał źle David Ginola) w tytule kawałka i nagranie mu tribute’u to prezent urodzinowy od Bezczela dla swojego managera i króla Step Records. Dzięki temu kawałkowi wiemy m.in. kto dobry jest ancymon, kto z Krzyśkiem wariatem walił z kinol i kto wjeżdża do Stepu limuzyną. Numer nagrany głównie dla beki, ale laski kręcą tyłkami na serio.

Wojciech Modest Amaro
„Wojciech Modest Amaro miesza zupę fujarą”  – to zdecydowanie najlepsze wejście ubiegłego roku. Generalnie po czymś takim mało kto spodziewałby się poważnego utworu, jednak Afrojax w błyskotliwy sposób opisuje nasze społeczeństwo, w którym znajduje się wielu zaślepionych patriotów, węszących wszędzie rosyjskich agentów i zdrajców ojczyzny. Konkluzja jest natomiast taka, że… ech, niech zacytuję: „Każda duma narodowa, to żarłocznie rozwarta, niedomyta pizda!”.

Anton Delbruck
Kolejny psychiatra w zestawieniu. Tym razem to prawdziwa postać. Walczył z alkoholizmem i opisał zespół Delbrucka, czyli – jak podaje Wikipedia – „patologiczną skłonność do kłamania, zatajania prawdy i opowiadania zmyślonych historii, przedstawiających najczęściej opowiadającego w korzystnym świetle. Pseudologia różni się tym od zwykłego kłamstwa, że osoba opowiadająca sama nie jest w stanie oddzielić prawdy od własnej fantazji”. A tak rapuje o nim Ad.M.a:

Walter Freeman
Znowu lekarz. Tym razem nieco przerażający gość, zwolennik lobotomii. Jakie mogły być jej efekty, możecie sprawdzić w „Locie nad kukułczym gniazdem”. Zresztą ten fragment z jego biografii powinien Wam nieco wyjaśnić: „Walter J. Freeman uważał, że niszczy jedynie komórki nerwowe odpowiedzialne za stany chorobowe pacjentów. Dziś wiadomo, że ciął „na ślepo”, powodując u pacjentów nieodwracalne uszkodzenia mózgu”. Co się na wiercił w głowach to jego. W bardzo klimatyczny i obrazowy sposób rapują o nim panowie z Na 33 Obrotach ze wsparciem Grabsona.

Mieczysław Fogg
Jeden z najwspanialszych polskich piosenkarzy, znany z m.in. „Ostatniej niedzieli” czy fenomenalnej „Gramofonomanki”, trafił do tytułu kawałka RAU. Muzyk z Alkopoligamii co prawda ukradł z jego nazwiska jedną literkę, robiąc z nazwiska pana Mieczysława „mgłę”, do której odwołuje się znacznie częściej niż do międzywojennego piosenkarza. Niemniej możemy to zaliczyć.

Walter Erviti
W sumie to nie wiem, co robi ten argentyński piłkarz w tytule kawałka Czarnego HIFI. Ani nie grał w Europie, ani nie przebił się w kadrze. Czarny jest aż takim fanem argentyńskiej piłki? Dajcie cynk, jak ktoś wie coś więcej, bo bardzo mnie to intryguje, a nie pamiętam nic z wywiadów po płycie. Niemniej sam utwór to klasa sama w sobie, jak i cała płyta „Niedopowiedzenia” zresztą.

David Helfgott
Bohater utworu Kecaja to australijski pianista, który oprócz swojego niewątpliwego talentu znany jest ze swoich psychicznych zaburzeń. Wystarczy włączyć sobie kilka jego utworów granych na żywo, by zobaczyć, o co chodzi. O życiu artysty opowiada też film „Shine” z genialnym Geoffreyem Rushem. Polecam.

Jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz mi pomóc w utrzymaniu serwera, a przy okazji masz zamiar kupić sobie jakąś płytę – zrób to z mojego linku. Jak nie kupujesz płyt – dołącz do fanpage’a strony albo po prostu wyłącz AdBlocka i daj zarobić z AdSense. Będę wdzięczny. :)

KUP PŁYTY Z PODZIEMIA I MAINSTREAMU NA PREORDER.PL

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.