Najdziwniejsze tytuły rap kawałków cz. 2

REJPrzed Wami kolejna część edukacyjnego cyklu, w którym raperzy uczą słuchaczy trudnych słówek!

Do „Elizjum”, „Gautamy” i „Ometeotla”, które poznaliśmy w marcu możemy śmiało dołożyć kolejną dyszkę nieznanych dotychczas pojęć. Związki chemiczne, fobie, nazwy gwiazd – to wszystko można znaleźć w tytułach polskich rap kawałków, a dzięki tym chwytliwym nazwom zostajemy przyciągnięci do utworu oraz zainspirowani do sprawdzenia jego znaczenia. Ten trend trwa od dawna i nie wygasa, o czym świadczą poniższe przykłady – w tym kilka wybranych przez Was. Jest pewna drobna zmiana: do nazw kawałków dorzuciłem nazwy płyt.

Acrux
Najjaśniejsza gwiazda w gwiazdozbiorze Krzyża Południa. Odległa od Słońca o ok. 321 lat świetlnych. Acrux jest właściwie układem wielokrotnym składającym się najpewniej z czterech gwiazd, której składniki znajdują się w odległości 4,1″. Składnik α¹ ma względną wielkość gwiazdową 1,26m, a α² 1,57m. Obydwie gwiazdy należą do typu widmowego B (zob. diagram Hertzsprunga-Russella) (Wikipedia).

Pierwsze dwa zdania z tego opisu rozumiem, reszty już ni w ząb. Wydawałoby się, że pasuje to do wersów Laika, jednak takim tytułem nazwał swoją płytę jego były (?) kolega z Rap Addix – Junes. Z okładki „Acrux” patrzy na nas gen. Mirosław Hermaszewski, jedyny polski kosmonauta i w zasadzie wielu nawiązań więcej nie ma, tym bardziej że tematom blisko powierzchni Ziemi. No, chyba że Junes ma się na najjaśniejszą gwiazdę wśród raperów.

Chiroptera
Nietoperze, rękoskrzydłe  rząd ssaków łożyskowych, obejmujący ok. 1100 gatunków, do którego zalicza się 17 rodzin zgrupowanych w dwóch podrzędach (Wikipedia).

O nietoperzach rękoskrzydłych tym razem nie opowiada David Attenborough, a Planet ANM, który opowiadając o swojej złożonej osobowości przywołuje m. in. strzegącego Gotham Batmana. Nie mówi nic o tym, że lubi wisieć głową w dół albo że ma słaby wzrok; przeciwnie, wspomina o strachu przed nietoperzami Brandta, zatem można powiedzieć, iż jest chirofobem. Tyle nowych słówek. Dziękuję pan Planet.

Desiderata
Dezyderata, oryg. ang. Desiderata (dezyderaty, życzenia) – poemat napisany przez Maxa Ehrmanna, zawierający wskazówki na temat dobrego życia (Wikipedia).

Kiedy za pierwszym razem sprawdzałem znaczenie tego słowa, uświadomiłem sobie, że przecież połowa polskiego rapu zawiera dezyderaty dla słuchaczy. I kawałek WWO o tym tytule właśnie taki jest: rób to, słuchaj tego, nie waż się robić owego, a tamto omijaj. Kilka prostych rad od Wojtka Sokoła dla Was, owieczki, które trzeba prowadzić za rączkę przez trudne żyćko. Ten sam temat podjęli także we wspólnym kawałku Flint i Pezet.

Dimetylotryptamina
Potężna substancja psychoaktywna. Palona, wstrzykiwana, wciągana do nosa czy zażywana doustnie z MAOI powoduje silne enteogeniczne doświadczenie, które obejmuje intensywne efekty wizualne, wyraźne zmiany percepcyjne, euforię, a nawet halucynacje, mogące przedstawiać rzeczywiste obrazy (Wikipedia).

Tej przedziwnej substancji kawałek poświęcił Kato, który zobrazował jej psychodeliczne działanie. Kontakty ze istotami pozaziemskimi, poszerzona świadomość, wyostrzone zmysły – niby każdy narkotyk może do tego prowadzić, ale w numerze zostało to przedstawione naprawdę ciekawie. Wcześniej o DMT nie słyszałem, ale to nic dziwnego, bo nie znam się na dragach i pochodnych. Od sobie dodam tylko teorie z forum Paranormalne.

Imponderabilia
Rzeczy nieuchwytne i niedające się dokładnie zmierzyć lub obliczyć, mogące jednak wywierać wpływ na jakieś sprawy (SJP).

Słowo praktycznie zupełnie nieużywane – pewnie wielu kojarzy się z „impotencją” – ale połączyło dwóch zwaśnionych raperów. „Imponderabilia – to dzikość serca” – wykrzykiwał kiedyś Pih na „Kwiatach zła”. Kilka lat później Quebonafide, który według Piechockiego nie robi hip-hopu, nagrał kawałek o takim tytule. A sam autor „Ezoteryki” w cyklu zagości jeszcze nieraz.

Konterfekt
Portret, wizerunek, obraz (SJP).

Niby proste słowo, a jednak niespotykane. Powinno pojawiać się w krzyżówkach, ale tam wolą pytać, czym są „kręcone włosy” (na cztery) albo jakie jest imię boga wojny (też na cztery, drugie „r”). W każdym razie znalazło się w tytule kawałka ejmatta, który zyskał popularność na pewnym forum (na pięć, przedostatnie „z”).

Obsydian
Kwaśna skała wylewna, złożona niemal wyłącznie ze szkliwa wulkanicznego, zawiera do 1% wody. Naturalne szkło powstaje w wyniku natychmiastowego stygnięcia magmy (lawy) (Wikipedia).

Zaraz gracze i fani fantasy zaczną mi pisać, że „obsydian” za łatwy i nie pasuje do rankingu, bo czytali w książce o mieczach z obsydianu, które dają plus siedemnaście do zabicia gnoma albo widzieli w Minecrafcie, jak…w sumie nie wiem, co robi się w tej grze, więc nie znajdę porównania. A słowo przecież ciekawe, do tego bardzo ładnie brzmi i wygląda, zatem warto spropsować Arika za to, że nazwał tak płytę.

Ochlofobia
Jest to panika, lęk i obawa przed tłokiem, tłumem, ściskiem. Często osoba dotknięta ochlofobią czuje się dobrze, spokojnie tylko wśród swoich znajomych, inne osoby powodują u niej lęk i niepokój. Objawy nasilają się zwykle w miejscach takich jak zatłoczone windy oraz komunikacja miejska (biomedical.pl).

Fobii w polskim rapie mamy aż nadmiar i nie chodzi o strach przed nieodpowiadaniem na dissy tłumaczony niechęcią do robienia adwersarzowi fejmu. „Ja jestem jak pająk, Ty cierpisz na arachnofobię” nawijał Duże Pe do Kamela, kawałki o akrofobii nagrali Gedz i Pyskaty, a Kato wybrał jeszcze dziwniejszą przypadłość – ochlofobię. Co będzie dalej? Osobiście czekam na heksakosjoiheksekontaheksafobię.

Sansara
W filozofii indyjskiej pełen cierpienia uwarunkowany świat, w którym istnieje konieczność nieustannego odradzania się (Onet.pl).

Tym razem bez śmieszkowania, bo słowo poważniejsze i wykorzystane w określonym celu. Oskar z formacji PRO8L3M użył go w tytule kawałka dotyczącego tragicznej śmierci jego bliskiego przyjaciela. Mocna rzecz, która sama się tłumaczy.

Taksydermia
Sztuka montażu lub reprodukcji, najczęściej poprzez wypchanie, martwych zwierząt na wystawę (np. trofea myśliwskie) lub dla innych źródeł badań (Wikipedia).

Na koniec fascynujący tytuł przyszłej płyty Sulina. Dość dziwny… Jak dla mnie brzmiący nieco jak autodiss. Być może młody MC coś wyjaśnił w dotychczasowych kawałkach bądź zrobi to w następnych, ale nie zamierzam tego sprawdzać.

Na dziś tyle. Do kolejnej dyszki mam już kilka pozycji, ale będę wdzięczny za ciekawe propozycje.

Jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz mi pomóc w utrzymaniu serwera, a przy okazji masz zamiar kupić sobie jakąś płytę – zrób to z mojego linku. Jak nie kupujesz płyt – dołącz do fanpage’a strony.

KUP PŁYTY Z PODZIEMIA I MAINSTREAMU NA PREORDER.PL

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.