Dzień z… Soulpetem [16]

soulpete

‪#‎DzieńzSoulpetem‬ czas zacząć!

Ależ długo zbierałem się do tej akcji. Pierwsze wpisy w swoim notatniku mam z początku lutego, wtedy też zaczynałem pisać do raperów i dziennikarzy z prośbą o wpis. Szło jak krew z nosa. Kilka osób odpisało od razu, inni obiecali i zapomnieli – niby jak zwykle, ale byłem tak zalatany, że nie miałem siły o tym przypominać. Dlatego dzień z Soulpetem zaczyna się dopiero teraz.

Jeżeli chodzi o twórczość Soulpete’a, to jest o czym pisać. Kilka płyt producenckich, Rap Addix, doskonała współpraca z Bonsonem, z Ostrym, ostatnio z Sariusem… długo można by wspominać. Dziś poskaczemy z kwiatka na kwiatek i na wyrywki przypomnimy sobie jego twórczość. Twórczość jednego z najlepszych producentów w Polsce.

Bonson/Soulpete – Dzień dobry
Skoro mamy numer z takim przesłaniem, to nie możemy zacząć od czegoś innego. Współpraca na linii Bonson/Soulpete zawsze układa się doskonale. Bons jest świetnym MC, ale te projekty z Matkiem czy nawet ostatnia płyta to poziom niżej niż kooperacje na „Lepiej się witać” czy „Lepiej nie pytać”. Na pewno sporą rolę odgrywają w tym bity, gdzie wszystko tłucze tak, jak powinno. A jak nie tłucze, to mamy takie sample jak tutaj.

Solar – Haiti (prod. Soulpete)
Cofamy się do 2008 roku. Wspólna epka Soulpete’a i Solara „Kwadrans EP”. Nic poważnego, ale też nic, czego nie da się słuchać. Solar na luzie, tak samo Soulpete, który oddał mu przyjemne dla ucha, klasyczne, samplowane podkłady.

Całkiem udana współpraca, chociaż skoro Pete stanął w beefie po stronie Laika, to chyba stosunki między tymi dwoma panami stały się chłodniejsze.

Soulpete/Kazzam – Never Gonna Give You Up
Coraz częściej słucham ostatnio instrumentalnych rzeczy, dlatego ten numer bardziej doceniam teraz niż zaraz po premierze. Winyl trzeszczy, wszystko gra, niczego więcej mi nie potrzeba.

Ale Ricka Astleya nie przebili…

Diset – Zawsze wolni (prod. Soulpete)

Maciej Sulima aka rapubuk.pl to taki sajko Diseta, przynajmniej takie odnoszę wrażenie, dlatego w ogóle nie zdziwiłem się, że wybrał ten numer.”Mamy rok 2011 i podziemny debiut Diseta – człowieka, na którego „High Definition 3: Drive” czeka wielu słuchaczy. W tym ja, rzecz jasna. Ale to post nie o Wojtku, a Piotrku. Dusznym Piotrku, i jego instrumentalnym numerze. „Zawsze Wolni”, czyli trwającym 1:42 produkcyjna perfekcja, tak bardzo charakterystyczna brzmieniowo. Nie potrzeba więcej słów, niech muzyka przemówi”.Quebonafide – Harry Angel (prod. Soulpete)
Współpraca Soulpete’a z Quebą to bardzo fajna rzecz. Po pierwsze dlatego, że chciałem sprawdzić, jak Que radzi sobie na takich podkładach, gdzieś nie ma za wiele miejsca na gimnastykowanie flow, po drugie dlatego, że i Soulpete musiał się trochę dostosować do tego tak nieszablonowego rapera. No i podkład z „Imponderabilii” takie niesoulpete’owy, co? Niemniej pyknęło im, trzeba przyznać.

***
Trudno namówić Soulpete’a na wywiad, nawet szczególnie nie próbowałem, ale zgodził się na udział w krótkiej ankiecie: KLIK

***

Soulpete – Cham i prostak (ft. Erking)
O swojej współpracy z Soulpetem opowiada Erking:
„Piotrek to profesjonalista. Sprawia wrażenie producenta, który wie, czego chce od muzyki i co chce z nią osiągnąć. Dostałem od niego paczkę chyba trzydziestu bitów, wybrałem jeden, kilka tygodni później nagrałem. Piotrek po przesłuchaniu powiedział krótko, że „buja”. „RAW” jak wszystkie produkcje Soulpete’a jest bardzo spójną płytą i posiada charakterystyczny dla niego klimat. Fajnie, że mogłem dać na ten album coś od siebie”.

DJ Ace ft. Rap Addix – Cut Addix (prod. Soulpete)
Drugi numer od rapubuk.pl to prześwietny „Cut Addix”.”To już nowsza rzecz od Soulpete’a. Rozszerzony o Kolczastego, Kidda i Laika „Rap Addix” udzielili się na instrumentalnym projekcie DJ Ace’a „Cut Addix”. I co? Rozjebali po całości. Raperzy nawijką, DJ Ace cutami i skreczami, a Soulpete podkładem. Precyzja na mikrofonach, na pętli i za gramofonami. RAP.”

Sarius x Soulpete – OEZU
Jeszcze w lutym napisałem do Sariusa z prośbą o wzięcie udziału w dzisiejszej akcji. Pomyślałem, że może sprzeda jakąś fajną ciekawostkę, bo nagrali wspólny numer, a zbliżał się też ich wspólny projekt. Dostałem taką odpowiedź:”No ogólnie Piotrka lubię średnio, myślę że nasza współpraca przy numerze „The Bomb” była z pewnością ostatnią. – krótko, treściwie hehe”

No przyznam, że mnie zatkało, nie wiedziałem, co mu odpisać. Dopiero po kilkunastu minutach skumałem, że Sarius mnie zwyczajnie strollował.

Jeżozwierz x Soulpete – Wiozę się pomału (Abrams)
JAK TEN BIT TU NISZCZY, ALE JAK
„RDS 220” dobitnie pokazał, jak idealnie pasują te brudne bity do surowego stylu Jeża. Męski rap.

Soulpete – Dead or Alive (ft. Hezekiah)
Próbowałem skontaktować się prawie z każdym raperem, jaki wystąpił na „SoulRaw” – tylko od Hezekiah dostałem wiadomość zwrotną. Napisał, że z przyjemnością weźmie udział w akcji, bo „Soulpete is awesome”. Miesiąc później przypomniałem, że miał coś skrobnąć. On następny miesiąc później odpisał: „Sorry, zapomniałem, najlepsza droga, żeby się ze mną skontaktować to sms albo mail”. No to się odezwałem ponownie (w końcu i tak ten dzień się odwlekał), ale już odpowiedzi nie dostałem. Szkoda. Ale rozmawiałem z Soulpetem i ten pisał, że Hezekiah miał poważne problemy zdrowotne, więc rozumiem, że nie miał czasu na takie pierdoły. Niemniej doceniam sam fakt odpisania i życzę zdrowia!

Rap Addix – Wstęp
Marcin Półtorak jak zwykle lubi sobie poopisywać bity. I dobrze.

„Nie wiem, jak kwestia lubienia SoulPete’a wygląda u reszty uczestników dzisiejszego „Dnia z”, ale mnie bardzo ciężko jest znieść tego producenta w jakiejś innej formie niż ta militarna, „Ambramsowa”. Jakieś „SoSoulSynergy”, „Wieża Eiffla” i połowa „Soul Raw” to rzeczy trafiające w gust idealnie przeciwny do mojego, z tragicznymi perkusjami i samplami pociętymi dokładnie tak, jak nie lubię. Zupełnie inaczej jest, kiedy Pete nisko ustawia strój sampla, zapycha aranżację smolastymi hatami, przyozdabia prostą melodią najczęściej opartą na trioli, a prowadzić całość pozwala dudniącemu bassowi. O, wtedy to zupełnie co innego. W takiej formule nie ma sobie równych w Polsce i mogę go słuchać w kółko. Zajawkę na tenże styl, który ostatnio w swojej szczytowej formie znalazł ujście na „Undisputed Champs” i „The Bomb”, SoulPete zasygnalizował już dawno temu, w open tracku EPki Rap Addix. Nie tak precyzyjnym jak późniejsze dzieła i może kapkę zbyt rozchwianym, ale właśnie przez te wszystkie oznaki rozkosznego nieokiełznania wlatującym do dzisiejszej playlisty”.

Rap Addix – Nie uciekniesz
„Nie uciekniesz”, czyli ulubiony bit Soulpete’a. Z pewnością też jeden z jego najlepszych podkładów. Szkoda, że ten dream team polskiego rapu przetrwał tak krótko, bo ta mieszanka stylów mogła dać nam jeszcze niejeden tak dobry numer. Niemniej nie dziwię się – pięć silnych osobowości, punktów zapalnych pewnie było co niemiara. W każdym razie czekam na dalsze współprace.

Flint – NARA (ft. Te-Tris, prod. Soulpete)
FLINT dość szybko napisał mi, jak wyglądała jego współpraca z Soulpetem. Bardzo fajna wypowiedź, pokazująca, jakim perfekcjonistom jest nasz dzisiejszy bohater.

„To chyba ostatni numer, jaki nagrałem z Soulpete’em. Przez długi czas nasz kontakt wyglądał tak, że non stop wysyłał mi jakieś próbki, w których pracował nad poszczególnymi elementami bitu – porównywał swój bas z różnymi znanymi producentami i szlifował swój własny styl i brzmienie – nie uczył się rzemiosła robiąc bity, tylko godzinami męcząc konkretne elementy. Pewnie dlatego w sieci jest tak mało jego starszych, słabych bitów. Poza tym, był jednym z najlepiej aranżujących producentów, z jakimi pracowałem. Same pętle, które wysyłał na początku pod nagrywkę to jedno, ale to co działo się z utworem po odesłaniu mu wokali, to był prawdziwy killer. Tak nagraliśmy cały album Warszawskie ZOO, który był utrzymany w klimacie detroit bass, minimalistyczne, ośmiobitowe syntezatorki, które słychać również w numerze „Nara”. Jakby tego było mało, to Soulpete zrobił jeden z najlepszych rapowych remixów, jakie słyszałem – mówię tu o Dead Wrong Notoriousa. Pozdrawiam Piotrek, wszystkiego dobrego i powodzenia w karierze”.

eXo – Pojebawszy (prod. Soulpete)
Czas na coś luźniejszego, czyli na numer Pete’a z eXo. Dla fanów „Najebawszy” must listen. Ten wczesny Soulpete to taki przyjemny truskul, fajne sample i wajb, lubię to jak stare Rap Addix.

BonSoul – Lepiej nie pytać
Tym razem oddaję głos Szymonowi Groenke, który się pięknie rozpisał:”Odwagi przy tym raczej nie potrzebuję, bo zapewne jest kilku takich, co się ze mną zgodzi: uważam, że tytułowy numer zeszłorocznej EP-ki Bonsona i Soulpete’a „Lepiej nie pytać” jest nie tylko hip-hipowym majstersztykiem. Jest po prostu numerem roku 2015. I gdyby ktoś stwierdził, że jest to wyłączna zasługa Bonsona, który wlatuje na bit jak dziki i przez cały numer masakruje nas poruszającą narracją – delikatnie się z tym kimś nie zgodzę. Bo Soulpete jest równie ważnym składnikiem tego małego cudeńka.- „Przez bity przebija się więcej słońca, podkłady pełne są łagodnych, soulowych sampli, które reprezentant Lublina tnie ze stuprocentową świadomością tego, co chce uzyskać i bryluje w tym wszystkim kunsztownym wyczuciem, jakby od dziecka podbierał pączki z pudełka J Dilli” – pisałem w recenzji materiału, dodając: – „Wszystko podszyte jest tak mięsistymi, bujającymi i tętniącymi życiem bębnami, jakby maszyna perkusyjna podłączona była do jego serducha.”Trudno w słowach wyrazić brzmienie. Ale właśnie tak, jak w powyższym streszczeniu, odczuwam produkcję omawianego numeru. Zauważcie, że gdyby nie bębny równolegle wchodzące z pierwszymi słowami Bonsona, całość nie byłaby aż tak dobitnie wstrząsająca, by z czystym sumieniem mówić o tych wersach jak o „wejściu roku”. Ale tak mówiłem i nadal mówię. Muzyka nie jest tu tylko tłem, ale nieodzowną cząstką całości, motywatorem dla rapera. Bo Soulpete, nieważne czy nagrywa z Bonsonem, ekipą Rap Addix, Ostrym czy teraz Sariusem (będzie sztos, ale jaki!), angażuje się w produkcję do tego stopnia, że harmonizuje słowa z muzyką. Stop. Pójdźmy dalej. W tej harmonizacji często wysuwa się przed szereg, stając się główną gwiazdą utworu.Nic w tym dziwnego. Lublinianin jest przecież jednym z czołowych producentów w Polsce. I choć w każdym możliwym miejscu przypisuje mu się więzy krwi z Detroit, jest w tym jakaś biało-czerwona swojskość. Czuć w tym pociąg do melodii, jednego z głównych składników narodowego brzmienia – według Marcina Flinta, poszukującego polskiej tożsamości hip-hopowej w „Gazecie Magnetofonowej”. Słychać też „polskie”, charakterystyczne, ale dystansujące się od ckliwości partie dęte i smyczkowe. W połączeniu z samplami wokalnymi i krwistymi bębnami tworzą w „Lepiej nie pytać” kompozycję perfekcyjną.”

Notorious BIG – Dead Wrong (Soulpete remix)
Zabieranie się za remix kawałka Biggiego mógł być hip-hopowym świętokradztwem. Ale wyszło tak, że pewnie sam Biggie byłby dumny. Ależ to siedzi. Z takimi bitami Soulpete mógłby podbijać Amerykę.

Soulpete – You’ve Got Me Girl
Kolejny instrumental Soulpete’a, tym razem z przyjemnego projektu „SoSoulEnergy”. Króciutkie jest to, „You’ve Got Me Girl”, cały projekt to zresztą tylko epka, ale odpalcie w wolnej chwili, jeżeli nie znacie, warto.

Rap Addix – Nie mam przyjaciół
Kilka dni po ‪#‎Brexit‬ być może lepiej nadałby się tutaj numer „Non Conformo”, ale Junes rapujący o tym, że nie przyjaciół to też bardzo dobre podsumowanie licealnych (i nie tylko) znajomości. Sam numer może do wesołych nie należy, ale podkład Pete bardzo pozytywny, słoneczny nawet rzekłbym.

Bonson – AF (ft. LaikIke1, prod. Soulpete)

Pora kończyć. Dzięki za śledzenie, dzięki za wpisy i przepraszam, że tyle to trwało. Mam nadzieję, że nieźle się bawiliście. :)
 
Na koniec numer z ostatniej płyty Bonsona, który zwiastuje płytę Almost Famous (Bonson x Laikike1 x Soulpete) – jak to wypali to klasyk gwarantowany.
 
I z kim następny Dzień z…? Postaram się ogarnąć go jeszcze w lipcu. :)
 Jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz mi pomóc w utrzymaniu serwera, a przy okazji masz zamiar kupić sobie jakąś płytę – zrób to z mojego linku. Jak nie kupujesz płyt – dołącz do fanpage’a strony albo po prostu wyłącz AdBlocka i daj zarobić z AdSense. Będę wdzięczny. :)

KUP PŁYTY Z PODZIEMIA I MAINSTREAMU NA PREORDER.PL

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.