Children Friendly Rap

Grafika: Jason Rosewell, Unsplash, CC BY-NC-SA 2.0

Czy istnieje polski rap, którego można słuchać przy dzieciach? Jasne!

Jeden z czytelników bloga jakiś czas temu poprosił mnie o stworzenie playlisty z kawałkami, które można byłoby puszczać przy dzieciach. Wiecie, o co chodzi – brak przekleństw i brak nieodpowiedniej tematyki. W pierwszej chwili pomyślałem, że najlepiej byłoby puszczać amerykańskie kawałki bądź instrumentale, ale przecież dzieciaki za chwilę krzyczałyby: „Tato, włącz coś innego!”, bo przecież melodia może zwrócić ich uwagę, jednak to teksty najbardziej na nie wpływają i w pewnym stopniu kształtują. Sami pewnie zresztą pamiętacie, jaką moc miały pierwsze usłyszane przez was hip-hopowe teksty.

Kiedy zacząłem już myśleć o polskich rap kawałkach odpowiednich do słuchania przy dzieciach, pierwszy przyszedł mi do głowy ks. Jakub Bartczak – przekleństw nie używa, niesie przekaz pozytywny, a „Wolność” to przecież solidny banger. Idąc tym katolickim tropem, warto wspomnieć o Tau, dzięki któremu dzieciaki mogą nauczyć się, że modne ciuchy nie są najważniejsze. Religijne pozycje warto zamknąć Luxtorpedą, która choć rockowa, to ma w szeregach rapującego Hansa. Rozumiem jednak, że nie każdemu tematyka wiary może odpowiadać, przejdźmy zatem dalej.

Wielu dobrze znanych raperów ma w swoim repertuarze kawałki, w których nie zostały użyte przekleństwa, a które poruszają ważne tematy. Sam pamiętam np. jak działał na mnie „Diabeł na oknie” Eldo czy niektóre kawałki Łony. Wśród utworów ZeusaKęKę, Te-Trisa czy Mesa też znajdziemy numery, jakie można włączyć przy dzieciach i jakie być może zostaną im w głowie. Do tego można dodać trochę mniej znanych, a równie dobrych kawałków i tworzy się nam całkiem przyjemna playlista. Co prawda, brak tu spójności, jeśli chodzi o style, a stare rzeczy (sięgnąłem nawet po Meza, bo przecież „to ten, co nie używa przekleństw) wymieszane są z nowościami, ale na pewno można ją włączyć przy dzieciach i nie mieć poczucia, że trafią do nich nieodpowiednie treści.

Większość z tych kawałków wybrałem sam, ale przyznaję, że pomocny był ten wpis na Facebooku, w którym prosiłem o wasze typy. Niestety, nie przeszedł np. kawałek „Królem być” Quebonafide, w którym znajduje się przekleństwo czy numery O.S.T.R.-ego (albo trafiają się przekleństwa, albo nie ma ich na YT).

Playlista oczywiście nie jest zamknięta, dlatego chętnie zobaczę wasze kolejne propozycje.

 

Przy okazji facebookowego wpisu okazało się, że na podobny pomysł na tekst wpadł Politolog na rapie, z tym że u niego znajdzie się typowy rap dla dzieci. Zajrzyjcie zatem także i do niego!

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.