Piotr Semka „Za, a nawet przeciw. Zagadka Lecha Wałęsy” [recenzja]

Nie wiedziałbym, co odpowiedzieć, gdyby ktoś zapytał mnie, kim jest dla mnie Lech Wałęsa. Należę do pokolenia, które nie pamięta komunizmu i które raczkowało, kiedy najsłynniejszy polski elektryk zostawał Prezydentem Rzeczpospolitej. O Wałęsie czerpałem wiedzę od rodziców oraz z mediów, które zależnie od linii redakcyjnej atakowały byłego prezesa „Solidarności” albo wynosiły go na sztandary. Zawsze brakowało mi źródeł, by ugruntować swoją opinię na jego temat. W sukurs przyszedł mi Piotr Semka, dziennikarz związany obecnie między innymi z tygodnikiem „Do Rzeczy” oraz z „Rzeczpospolitą”. 

„Za, a nawet przeciw. Zagadka Lecha Wałęsy” jest opisywana jako pierwsza krytyczna biografia, jednak nie do końca zgadzam się z tym określeniem, które mogłoby sugerować, że Semka szuka sensacji i chce za wszelką cenę zepsuć obraz nieskalanego noblisty. A bynajmniej tak nie jest. Autor nierzadko chwali Wałęsę, szczególnie gdy przybliża początki jego działalności i pisze o płomiennych przemowach prostego elektryka, które porywały tłumy robotników. Piotr Semka, uczestnik wydarzeń z lat władzy Jaruzelskiego, stara się też zrozumieć Lecha, kiedy podpisywał esbeckie dokumenty w latach 70. i w stanie wojennym oraz niektóre z jego egoistycznych decyzji już za czasów prezydentury. Trudno mówić o frontalnym ataku, skoro sam autor przyznaje, że dla niego Wałęsa również był bohaterem. Był – bo przestał nim być, kiedy zrezygnował ze swoich ideałów. 

Ocena lat po Okrągłym Stole jest już zdecydowanym skrętem w stronę krytyki. Wałęsie dostaje się za kontaktowanie się z komunistami, za bierność w prowadzeniu polityki zagranicznej oraz za zatrzymanie lustracji. Cierpko oceniania jest również działalność Lecha już po opuszczeniu Pałacu Prezydenckiego, czyli czasy, kiedy miotał się w celu odzyskania władzy, do teraz – kiedy został posłusznym przytakiwaczem władzy. Jednak czy krytyką można nazwać przedstawianie faktów? Semka po prostu pisze prawdę, ostrożnie ważąc swoją ocenę. W zrozumieniu postaci Lecha Wałęsy oraz czasów, w jakich żył polski noblista, pomagają liczne relacje jego współpracowników oraz świadków strajków w stoczni, prac przy Okrągłym Stole czy okresu już w Polsce wolnej (lub raczej „wolnej”) od komuny. Semka zbierał je od polityków zarówno z prawicy, jak i z lewicy, dlatego trzeba pochwalić jego rzetelność. 

Czy tytułowa zagadka Lecha Wałęsy została rozwiązana? Nie do końca, gdyż wciąż przy zbyt wielu informacjach o byłym prezydencie musimy postawić znak zapytania. Na pewno Semka wypełnił wiele białych luk i rozbił w pył mity narosłe wokół osoby najsłynniejszego elektryka.”Za, a nawet przeciw” zmusza do myślenia w innych kategoriach niż wpajane nam przez media oraz do refleksji nad tym, co dzieje się w naszym kraju i kto nim rządzi. Dlatego książkę wydaną w Wydawnictwie M gorąco polecam. 

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.