Dzień z… Mesem #7

ten_typ_mes_by_p.litwic_2011[1]
Kolejnym bohaterem cyklu „Dzień z…” został Ten Typ Mes. Sprawdź, co działo się podczas dzisiejszej facebookowej akcji.

Witam na ‪#‎DzieńzMesem‬. Na zdjęciu bohater dzisiejszej akcji, autor najlepszej płyty 2014 roku – „Trzeba było zostać dresiarzem”.

Ten Typ Mes nagrał naprawdę wiele numerów, doprawdy trudno było odpowiednio je dobrać, nie pomijając przy tym czegoś. Jak zwykle, zdałem się na kolegów po fachu oraz raperów, którzy współpracowali z Mesem. Wrócimy do czasów Flexxipu i 2cztery7, przypomnimy sobie solówki warszawskiego MC, a także jego featuringu, Dziś postawiłem praktycznie na same kawałki: wywiady być może poutykam gdzieś między nimi, ewentualnie będę dorzucał je w komentarzach.

Ten Typ Mes – Welcome, wilkommen
Witam, welcome, wilkommen.
Już ten numer świadczy o tym, jak trudno było wybrać kawałki na dziś. Którym numerem zacząć Dzień z Mesem, skoro prócz tego poniżej mamy jeszcze „Wjaaazd” i „Otwarcie”? Padło na numer z „Zamachu na przeciętność”. Dlaczego? Bo strasznie lubię ten krążek, zdecydowanie bardziej niż „KNS” i stawiam go też chyba nieco wyżej niż solowy debiut. Może to i kontrowersyjna ocena, ale przemawia przeze mnie spory sentyment. „Zamach na przeciętność” to czasy liceum, utożsamianie się z jechaniem mainstreamu, rap koncerty i hip-hopowość pełną gębą.

Ten Typ Mes – Otwarcie
Z „Kandydatów na szaleńców” trzy kawałki lubię. Jednym nich jest pierwszy singiel zapowiadający ten krążek, czyli doskonałe „Otwarcie”. To chyba jeden z najlepszych singli w polskim rapie. Po nim oczekiwanie na ten album wzrosło u mnie strasznie, liczyłem na nie wiadomo co, a dostałem… też nie wiem co. Słabe teksty, średnio udane eksperymenty, słabe featuringi, prawie nic mnie nie ruszyło. W końcoworocznym podsumowaniu 2011 roku umieściłem ją… w trzeciej dziesiątce.


Ten Typ Mes – Zdrada ’06
Ten utwór wybrał dla Was i krótko skomentował Jakub Durajczyk, fan Mesa:
„Zdrada ’06” mój ulubiony numer Mesa, świetny monolog, w którym kwestie kobiece same się nasuwają, klasa. Przy tym utworze chce się tylko uwodzić kobietę i pić”.

Ten Typ Mes – Detoks
A to klip promujący reedycję „Alkopoligamii: Zapisków typa”. Bardzo fajny numer, ale bardziej ciekawi sam klip, na którym pojawiają się m. in. Magda Wójcik, VNM, Pih, Zeus i Łona. Ten ostatni i Mes w kilku klipach podkreślają tajemniczy skrót SR. Cóż oznacza? Tego nie wie nikt, ale Łona o tym opowie jeszcze dziś.

2cztery7 – Nie daj zrobić się w chuj
Marcin Półtorak, którzy uważa, że płyta Hades/Emade była lepsza od „Trzeba było zostać dresiarzem” wybrał taki numer:
„„Nie daj zrobić się w chuj” to mój wybór na dziś. Inny kandydat – „My” – może i wygrywa w kategorii impactu, ale jednak wolę singiel z drugiego 2cztery7. Za co? A no przede wszystkim za potężny, sunący bit i za refren, który przez pewien czas ozdabiał większość moich alkospotkań i do dziś jest moim ulubionym kawałkiem piosenki do pijanego darcia mordy. Ponadto był to pierwszy utwór z talkboxem, jaki usłyszałem”.

Praktik – Kilka lat później (ft. Pezet, Mes)
Duet Pezet/Mes nigdy nie zawiódł. Doskonale ci dwaj panowie do siebie pasują i świetnie się uzupełniają. Zresztą, Mes wtedy był rozchwytywany, jeżeli chodzi o refreny. Nikt jak on w tamtych czasach.
A sam kawałek pochodzi z doskonałej, choć nieco zapomnianej producenckiej płyty Praktika, na której Mes zostawił też numer „A portret” o tym, jak opróżniał rodzicom kieliszki.

2cztery7 – Świętej pamięci
Maciej Sulima, dziennikarz portalu 4+/6, a także autor bloga Rapubuk przypomina o 2cztery7:
„Doskonale pamiętam 2008 rok, kiedy pojawił się krążek „Spaleni innym słońcem” i w tej, kultowej dla mnie płycie, znalazł się właśnie piękny numer, jakim jest track „Świętej pamięci”. To, co Mes zrobił w tym kawałku, to kwintesencja jego bardziej stonowanej tudzież wyciszonej strony artystycznej. Po pierwsze – refren. Niby proste cztery wersy, ale świetnie ukazujące w jakże prozaicznych słowach łacińską sentencję memento mori. A zwrotka Tego Typa? MISTRZOSTWO i można ją skwitować w jeden sposób – ostatnia wola, rozliczenie się z każdym, kto stanął na życiowej drodze. Ktoś kiedyś powiedział mi, że chciałby, aby ten numer popłynął podczas jego pochówku. Myślę, że wielu takich by się znalazło. Liberał, artysta, hiphopowiec w środku, ale bez przesady nie tagujcie na nagrobku”.

Flexxip – List
Gdzie jest Blef, joł?
Jeden z pierwszych numerów Mesa, jakie usłyszałem. Odtworzenie tego kawałka po latach (zbyt długo nie słuchałem „Fachu”. serio) to mega sentymentalna podróż do czasów 10-letniego chłopca, dla którego ten numer był odkryciem jakiejś życiowej drogi czy cholera wie czego. Pamiętam, jak to śmigało normalnie w radio, szczególnie w nocnych godzinach, a ja zawsze czekałem właśnie na „List”.



Na godzinę bloga przejmuje Błażej aka @blazejbem na TT oraz Okołopiłkarsko. Nie wiem, ile czasu spędził na tworzenie tego postu, nie wiem, czy ktoś to przeczyta, ale doceniam, więc publikuję całość.
LINKI DO DOŚĆ DŁUGICH POSTÓW BŁAŻEJA:
https://www.facebook.com/blogmateuszaosiaka/posts/833436263369825
https://www.facebook.com/blogmateuszaosiaka/posts/833436823369769

MESDRESTen Typ Mes – Widzę szaleństwo
Wiele osób chciało opisać ten numer, ale pierwszy zaklepał go mój kolega Marcin:
„Świetny kawałek z pierwszej solowej płyty Piotrka. Sam początek krążka, który jest dla mnie synonimem słowa klasyk, a mimo nadchodzącej 10. rocznicy wydania broni się doskonale. Piękne brzmienie kawałka, który urozmaicił swoim featuringiem Jeżozwierz, dla którego byl to bodaj pierwszy występ na legalnym wydawnictwie. O treści nie da się napisać nic odkrywczego- trzeba przesłuchać”.

21 Allstars – Powinnaś być ze mną (ft. Łozo, Tomson, Ten Typ Mes, Martina)
Mes to pedał, Mes się sprzedał. Po opublikowaniu tego numeru krzyczano to tak głośno, że Mes musiał się wytłumaczyć i zrobił to w typowy dla siebie sposób. Warto to przypomnieć, bo to całkiem ciekawe zagranie.

VIDEO: https://www.youtube.com/watch?v=LnDnZpBTVS4
NUMER: https://www.youtube.com/watch?v=EJrmmNEvWRY

A sam numer przecież jest znośny, a zwrotka Mesa bardzo dobra.

Ten Typ Mes – Trzeba było zostać dresiarzem
Najlepsza płyta zeszłego roku. Nastrzępiłem już na to języka w Poznaniu, pisałem sporo na blogu i na fanpage’u, dlatego teraz już tylko kawałek.

tentyp
Ten Typ Mes – 5-10-20
To jest definicja Mesa z tamtego czasu, kiedy nawijał: „Możesz mieć ze mną krok do Boga / jakby coś to znam dobrego proktologa”. Mes o seksie z mizoginistycznym nastawieniem, warto podejść z lekkim dystansem. Szkoda, że na koncertach tego nie gra, bo chętnie powyłbym razem z nim:
DZISIAJ AJ AJ AJ AJ A A A J

2cztery7 – Chuj ci do tego
Poprosiłem Stasiak o kilka słów nt, współpracy z Mesem, a on odpowiedział tak:

„Z naszych wspólnych chwil w studio świetnie wspominam te spędzone nam materiałami 2cztery7, a w szczególności dni kiedy kupiliśmy sprzęt do studia u Mesa w domu, jeszcze nie wybudowaliśmy kabiny, tylko podłączyliśmy sprzęt narzuciliśmy koc na szafę i wzięliśmy się za pisanie. W międzyczasie popijaliśmy absynt i powstawały takie oto sztosy. Z wielkim sentymentem wspominam młodzieńcze czasy nagrywek, nie było obowiązku wstania rano, noc zarwana w studiu nie wiązała się z żadnymi większymi konsekwencjami, spało się to rana, takie prawa młodości.

Nam nie ubywa lat, sposoby nagrywek się zmieniają choć zdarza się i zarwać noc ale najważniejsze aby rap był na najwyższym poziomie, aby był taki jakiego sami chcemy posłuchać no bo czy jakiś kucharz poda klientowi restauracji danie, które jemu samemu nie smakuje? Nie wydaje mi się. W międzyczasie musi próbować, smakować aby efekt finalny był idealny. Aktualna współpraca Mesa z Szogunem jest dla mnie takim przykładem, słysząc te kawałki w ostatecznych wersjach wiem, że im nic nie brakuje. Mają szczegóły, mają smaczki, są dla mnie idealne”.

Red – Ten Typ (ft. Mes)
„Mes-dres to nie byłoby anomalią” i wie to każdy, kto pamięta ten klip, na którym Mes siedzi w fotelu na Scanii (wtf?) i rapuje. Chcielibyście powrotu takiego Mesa?
Swoją drogą, wtedy był jednym z prekursorem, jeżeli chodzi o podwójne, teraz wyznacza nowe szlaki.

 


Ten Typ Mes – Zamknięcie
White House – Dorosłe dzieci we mgle (ft. Ten Typ Mes)

Yurkosky, videobloger znany z Szybkich strzałów i Szybkich piątek wybrał dwa numery:

Wyróżnić dwa kawałki najlepszego rapera w cebulandii….  Dwadzieścia, to rozumiem, ale dwa? No ok, też rozumiem. Kandydaci na szaleńców, najlepszy krążek w dorobku mesa według mojej skromnej osoby i kawałek „Zamknięcie”. Dlaczego akurat ten? Bo on zamknął mi japę, dosłownie. Przez całą płytę miałem ją rozdziawioną, o tak : :0. Każdy numer zdumiewał, miażdżył, kazał mi skakać bądź siadać i  z niedowierzaniem kręcić głową. W momencie gdy już myślałem, że to koniec albumu, że już wszystko najlepsze za mną, wjechało Zamknięcie. Soudramatic, co za bit! Co za numer. Co za przyśpiewki, co za flow, co za szczerość! Przy ostatniej zwrotce, o ojcu, zdziczałem. Najlepszy numer na najlepszej polskiej płycie. Wracam do niego bezustannie. Jak nagram kiedyś TOP 10 z Mesem, to wiecie już co będzie na pierwszym miejscu.

„Dorosłe dzieci we mgle”
Bez tego numeru Kodex nr 4 mógłby nie istnieć. Dla tego jednego numeru warto kupić tą płytę. Czy trzeba pisać coś jeszcze? Numer kompletny. Klassssssaaaa, po prostu. 3 razy tak.

Ten Typ Mes i Lepsze Żbiki – Alkopoligamia 2013

Średnio lubię Lepsze Żbiki, zupełnie nie siadł mi ten projekt. Wy wracacie?
Mnie z tej płyty podobał się chyba tylko ten klip.

Pezet & Flexxip – Oczy otwarte
Znowu Pezet z Mesem, jeden z najbardziej klasycznych kawałków swojego czasu. Niewiele z tego rozumiałem kiedyś, ale jarałem się bardzo.

Ten Typ Mes – Nie ten sam ziom (ft. Numer Raz, Łona)

Panie, Panowie, przed Wami Łona, specjalnie dla Bloga Mateusza Osiaka.

„Z Mesem – i niezawodnym Numerem Razem – mamy jeden wspólny numer, trudno mi przesądzać czy ostatni. Ja wprawdzie nie przepadam za takimi kooperacjami, ale Piotrek jest bardzo utalentowaną bestią, więc niczego bym nie wykluczał.
Znacznie okazalej od dokonań muzycznych przedstawia się natomiast nasz dorobek towarzyski. Ilekroć bowiem nasze ekipy grają gdzieś wspólny koncert, udajemy się po wszystkim na, powiedzmy, symboliczną lampkę szampana, co zwykle przeradza się w ordynarny ochlaj, z tańcami, hulankami i swawolą po świt. Przy czym finałem jest zawsze jakiś akcent literacki, taka choćby bitwa freestylowa między Rymkiem a Stasiakiem, w najgorszym wypadku wspólne ich włamanie do biblioteki. Ot, takie zabawy bractwa SR.

Co do samego SR – to oczywiście skrót. Przysięgałem jednak na siódmą pieczęć, że nigdy nie zdradzę, co się pod nim kryje. Chyba, że wszyscy wtajemniczeni się na to zdecydują. Zdarzyło się jednak w przeszłości, że ktoś z nas nieopatrznie zdradził jego prawdziwe znaczenie, zwykle przez głupi przypadek. No i wtedy – ku naszej ogromnej radości – okazywało się, że nikt w to nie wierzy; tajemnica SR rozrosła się do takich rozmiarów, że prawdziwe znaczenie nikogo nie przekonuje. A my mamy z tego świetny ubaw i tym bardziej chcemy dochować tajemnicy”.

Flexxip – Szukam tego hajsu
A tak Mes promował Patrycję Kazadi. Kto by pomyślał wtedy, że zrobi taki fejm, co?

Mes-dres cieszy się sporą popularnością, więc wrzucam jeszcze jedną foteczkę. Tutaj jeszcze bez łychy ani Gorzkiej żołądkowej, tylko robi te misje w swoim gronie jak Tyskie.

mes2
Flexxip – Własny wstyd
Szymek Muzykant opowie Wam o kawałku Flexxipu:

„Gdybym miał odpowiedzieć na pytanie, jakiego duetu na polskiej scenie brakuje mi najbardziej, bez zastanowienia wskazałbym Flexxip. Wcale nie Warszafski Deszcz czy Brudne Serca, a właśnie skład Mesa i Blefa. Podczas, gdy większość fanów Tego Typa z ręką w gaciach czeka na cokolwiek spod szyldu 2cztery7, ja bardzo tęsknie za tym klasycznym klimatem rodem z „Fachu” czy wcześniejszej demówki, za tą dwójką, która nie porzucając miejskiego, brudnego sznytu, wzniosła się ponad „uliczność”. Za Mesem, który częściej niż dziś pokazywał, że jest nie tylko świetnym raperem, ale i utalentowanym producentem. I Blefem, nietuzinkowym inteligentem, doskonale współgrającym z najlepszym dziś raperem w Polsce, bo przecież Mes nie ma sobie równych. Szkoda, że „Mam taką twarz..” było ostatnim poważnym projektem Emila. Na szczęście – świetnym projektem.

„Własny wstyd” to jeden z moich ulubionych momentów na pierwszej i jedynej oficjalnie wydanej płycie Flexxipu. Masa gorzkich wersów, atmosfera młodzieńczego niepokoju, dojrzałość bijąca od będących jeszcze szczylami raperów (Mes miał dopiero 20 lat, młody Kapliński dwudziestki jeszcze nawet nie osiągnął), a poza tym świetnie skrojony bit i feat. Małolata, z którego nie sposób było się wtedy śmiać za nieudolne naśladowanie trendów, bo ten wyrastał na jednego z najciekawszych raperów w Polsce (co tylko potwierdził później na wspólnej płycie z Ajronem) – to wszystko składa się na hip-hopowe cudo, do którego wracam regularnie”.

Ten Typ Mes – Zanim znajdziemy (Dual NeurOne remix)

I jeszcze raz Szymek Muzykant, tym razem o zremixowanym numerze z „KnS”.

„Ten Typ Mes to najlepszy raper w Polsce. „Trze’a było zostać dresiarzem” to jego najlepsza płyta, aczkolwiek to „Kandydaci na szaleńców” zajmują miejsce w czołówce moich ulubionych albumów hip-hopowych. Przy tym materiale spędziłem bardzo dużo czasu i nie żałuję ani sekundy. Należę do tej grupy fanów, która naprawdę jest głodna autobiograficznych historii Piotra, a „KNS” jest wypełniona całą masą inspirujących opowieści i spostrzeżeń. Nic dziwnego, że to kawałkiem z tej płyty (nawet jeśli tylko pośrednio) chciałbym podzielić się z całym światem.

Album pokochałem w całości jeszcze przed tym, gdy usłyszałem go na koncercie, jednak to po występach na żywo w stu procentach zapragnąłem zostać jednym z kandydatów. Bo nie sposób oszaleć, słysząc, co Mes wyprawia z tymi numerami na scenie, szczególnie wtedy, kiedy przychodzi czas na „Zanim znajdziemy”. Nie o znane zapewne wszystkim, świetne zresztą „Zanim znajdziemy” się rozchodzi, a o drumstepowy remix tego kawałka autorstwa Dual NeurOne, który za każdym razem (a na koncertach słyszałem go już z 5, 6 czy 7 razy) dostarcza publice taką dawkę energii, że nawet najwierniejsi fani Meza nie byliby w stanie opanować się przed dzikim, zwierzęcym bansowaniem w rytm bitu. To po prostu magia. Jeżeli nie byłeś jeszcze na koncercie Mesa i spółki, czas to zmienić, choćby dla tych kilku dźwięków.”


2cztery7 – Bez przemęczenia

goodkid.pl to kolejny zaprzyjaźniony bloger, którzy chętnie wziął udział w‪#‎dzieńzMesem‬ i także chciał wybrać dwa numery.

„Doskonale pamiętam okres, kiedy to bardzo mocny wjazd na mainstreamową scenę zaliczył Flexxip. 2003 rok, działo się wtedy dużo w polskim rapie i legalny debiut Mesa i Emila Blefa był tego najlepszym dowodem. Ponadczasowy klasyk, ale na poziom wyżej ten pierwszy wspiął się dwa lata później na solowej Alkopoligamii. Również klasyka, może nawet większa, ale nie ma co tutaj teraz nad tym myśleć, bo mniej więcej w tym samym czasie ukazał się inny projekt Mesa – 2cztery7. Kolejny znakomity, nagrany razem ze Stasiakiem i Pjusem.

Czy wolę od pierwszego Flexxipu? Nie. Od drugiego? Nie. Od solo Mesa? Nie. Więc o co chodzi? Oto, moi drodzy, że jest tam wiele świetnych kawałków, a najlepszym z całego zestawu jest dla mnie „Bez Przemęczenia (Wolny Zawód)” z najdoskonalszym beatem Scoopa w swojej karierze, jednymi z najlepszych linijek wszystkich raperów (i chyba najlepsza zwrotka Pjusa w swojej przygodzie z rapem) oraz CUDOWNYM refrenem Magdy Kujawskiej.

Miało być o Mesie,
Chuj tam, Mateusz może mnie zajebie,
Wcale się go nie boję,
Bo idę z Mesem na dupeczek podboje.
Nie mam czasu na jego smuty,
Bez przemęczenia, mam wolny zawód, nie jestem struty.

A wam płyty nie sprzedam nawet za 30 koła euro”.

Elo. Dawid Liquid Purrrp Bartkowski

Ten Typ Mes – Ponagla mnie
goodkid.pl rapuje dalej.
„Trzeba Było Zostać Dresiarzem to dobra płyta i nie ma co do tego wątpliwości. Ja mam je natomiast w momencie, kiedy wszyscy dookoła zaczynają krzyczeć, że jest to album wybitny. Nie, nie jest. Ale ma takie momenty, które wybitne prawie są. Jednym z nich jest „Ponagla” i tutaj mamy sytuację podobną do tej z opisywanego wcześniej przeze mnie „Bez Przemęczenia” 2cztery7. Być może najlepszy beat Stony w karierze, świetne liryki gospodarza i fantastyczny gościnny występ Martiny Martwiejczuk (trudne nazwisko).

Nie będę wam o niczym więcej mówił,
Na pewno już nie tobie, Mateusz.
Chodź na solo, na małą lepe,
Zaraz ci się odechce, dostaniesz sera fete.
Ten kawałek jest tak zajebisty,
Że umysł mam przy tym mglisty.
Nie obczajam do końca co się tam dzieje,
Wiej wietrze, dobrego rapu Mesa zrób zawieje”.

Elo. D^vvIDd Spaceghost Codeini B^rtkovvskY

Ten Typ Mes – Będę na działce
Kończymy ‪#‎DzieńzMesem‬ chilloutowym numerem z „TBZD”. Wrzucam wersję bez klipu, bo klip jest słabiutki i zupełnie nie pokrywa się z tym, co widzę ja przed oczami, kiedy słucham tego kawałka.

Na działce w sumie mieszkam, bo moja rodzinna miejscowość ma gdzieś z 300 osób i daleko mi do jakiegokolwiek większego miasta. Ogniska to norma: opędzanie się od komarów, pieczenie kiełbasy na świeżo zastruganych patykach (i wyciąganie kiełby z płomieni), picie niezliczonych ilości butelek taniego piwa, bluzy ubrudzone w tłuszczu, skakanie przez ogień i sikanie na gorący popiół. Piękne rzeczy.

W każdym razie to koniec dzisiejszej akcji, zatem dziękuję za udział, za pomoc, za podsyłanie mi rzeczy.

PS Kupując produkty z moich linków stawiasz mi piwo, jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz pomóc mi w utrzymaniu serwera – kup coś z mojego linku.

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.

  • rtfl

    nie lubię typa