Gościnna zwrotka? Sorry, ale nie

 deobedena

Przygotowując playlistę z najlepszymi letniakami, przypomniałem sobie krążek „deobedena.com” duetu Deobe/Dena. Następnie moje myśli popłynęły w stronę Te-Trisa, który w „Czekałem długo” nawija: Pamiętam minę Deo, kiedy zasilił stajnie Remika i usłyszał: „Sorry, nie znajdziesz mnie tam na featach”. Zastanawiam się, czy obecnie ktokolwiek odmówiłby kumplowi nagrania zwrotki gościnnej tylko z powodu tego,  że wydaje w wytwórni, której działalność mu się nie podoba.

Przypomnijmy całą sytuację: płyta „deobedena.com” ukazała się w 2004 roku nakładem UMC Records (teraz MyMusic). Założona przez Remika aka DJ Remo wytwórnia zrzeszała takich twórców jak Owal, Duże Pe, Mezo, 52 Dębiec, Ascetoholix czy Verba. Do UMC, czyli Underground Music Center (!), szybko przylgnęła łatka hip-hopolowego labelu. O ile niektórzy z tych twórców zasłużyli sobie na podśmiechujki całego środowiska za śpiewanie o suczkach czy przez wyskakiwanie z liści w klipach, inni robili całkiem dobre i broniące się dalej albumy. Mimo tego, ci drudzy również zostali wsadzeni do tego samego worka, a ich krążki nie zostały należycie docenione. Łatka hip-hopolowca przez lata ciągnęła się za Dużym Pe, Hansem czy chłopakami z Trzeciego Wymiaru (ci ostatni wydawali w Camey Studio), natomiast płytę Deobe i Deny środowisko po prostu przegapiło.

Czy występ gościnny na płycie wydanej w UMC mógł totalnie zrujnować street credit? Przyznam, że nie wiem, bo jestem zwyczajnie za młody, by znać tamto środowisko. Być może. Zapewne dobra zwrotka obroniłaby się sama, jak mawiali panowie z zespołu Dinal. Na pewno featuring mógł, choć oczywiście nie musiał, przynieść większą rozpoznawalność, o którą wtedy nie było tak łatwo jak teraz. Te-Trisa jednak nie interesował taki fejm, a propozycja Deobe została wyśmiana. (Warto dodać, że podobnych dylematów nie miał Jimson, który pojawił się na „deobedena.com” i nagrał tam świetną zwrotkę).

Te-Tris był z Deobe w ekipie All Star Team, znali się, zapewne wiedział, że wydana w UMC płyta nie będzie ani słaba, ani nie będzie miała nic wspólnego z hip-hopolo. Mimo tego odmówił. Tylko ze względu na wytwórnię. Przyznacie sami, że trzeba mieć jaja, żeby tak postąpić. No i trzeba mieć pewność, że kumpel nie potraktuje tego jak obrazę.

Nie chcę się nad tym rozwodzić, bo wiem tyle, ile wyczytałem w internecie. Bardziej zajmuje mnie inna sprawa: czy ktokolwiek teraz byłby w stanie zdecydować się na taki ruch? Czy w dobie walki o wyświetlenia, w czasach przepychania się łokciami w drodze po sławę, ktokolwiek byłby w stanie odmówić kumplowi nagrania gościnki, która mogłaby pomóc mu w promocji? Doprawdy trudno mi to sobie wyobrazić, tym bardziej że opcja zwrotek za pieniądze stała się zupełnie normalna.

Nie to, żebym przesadnie krytykował – niech MCs robią, co chcą i koszą hajs, nie mam nic przeciwko. Jednak sytuacja, w której raper X odmawia raperowi Y nagrania zwrotki, bo ten drugi jest w Stepie, Urbanie czy QueQuality wydaje się kompletnie oderwana od rzeczywistości. Zgoda – może nie ma teraz tak źle kojarzącej się wytwórni, ale mam wrażenie, że te hip-hopowye idee, wartości, które raperzy cenili bardziej niż przyjaźń czy sławę powoli zanikają.

Może czasy zmieniły się już na tyle, że nie ma potrzeby na istnienie tych trudnych do zdefiniowania wartości. Może ten truskulowy hip-hop już przestał istnieć. Może rację miał Kazik mówiąc, że wszyscy artyści to prostytutki. Może taka odmowa byłaby oceniana jako śmieszne, niepotrzebne nikomu hipsterstwo. Może ten nasz hip-hop spokorniał już na tyle, że nikt nie ma charakteru, żeby nie dograć się komuś z takich powodów, jak Tet Deobsonowi. Może wygrała dewiza Smarkiego: „Sram gdzie to leci, ważne, kurwa, czym jest”.

A może zwyczajnie się mylę lub niepotrzebnie wyolbrzymiam ten problem. Może takie sytuacje dalej się dzieją, tylko po prostu nikt o nich nie mówi. Może nie ma w tym zupełnie nic złego i nie ma co roztrząsać tej kwestii.

Nie wiem. Jednak w tej odmowie Teta jest definicja charakteru i jasne określenie swoich wartości, co bardzo mi się podoba i co podziwiam.

Jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz mi pomóc w utrzymaniu serwera, a przy okazji masz zamiar kupić sobie jakąś płytę – zrób to z mojego linku. Jak nie kupujesz płyt – dołącz do fanpage’a strony.

KUP PŁYTY Z PODZIEMIA I MAINSTREAMU NA PREORDER.PL

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.