Podsumowanie polskiego rapu w 2011 – miejsca 40-31

40. Zbylu – Operacja: Sampling
PLUSY
Tak jak pisałem w felietonie „Gdzie ci producenci?” – dobra warstwa muzyczna. Zbylu naprawdę się postarał. Do tego „Dziś’ z rozbrajającymi wersami Procenta i refrenem Pięknej Kasi, numer Kękę i freestyle Muflona.
MINUSY
Nie popisali się MCs. Kilku dało zwrotki poniżej swoich możliwości, kilku nie ma zupełnych możliwości. Przez to płyta bardzo traci. Naprawdę bardzo.
39. Fisz/Emade – Zwierzę bez nogi
38. Spec & Grucha – Goście
  
  
37. Szad – 21 Gramów
PLUSY
Rapować Szad umie. Czasami wręcz ultra flow włączone. Charyzmę ma. Dobre bity również. To trzeba docenić.
MINUSY
Niestety, nie ma teksów. Sensownych tekstów. Przerost formy nad treścią, po raz kolejny. Przez te kawałki o niczym nigdy się nie przekonam do Szada. „21 gramów” przegrywa z Fokusem, bo jest dłuższe.
36. Fokus – Prewersje
PLUSY
Rapować Fokus umie. Czasami wręcz ultra flow włączone. Charyzmę ma. Dobre bity również. To trzeba docenić.
MINUSY
Niestety, nie ma teksów. Sensownych tekstów. Przerost formy nad treścią, po raz kolejny. Przez te kawałki o niczym nigdy się nie przekonam do Fokusa.

 
35. PIH – Dowód rzeczowy nr 2

PLUSY
Ze dwa dobre kawałki („Majk czeka”, „To coś więcej niż rap”). Kilkanaście dobrych linijek w reszcie kawałków. Niektóre bity też warte uwagi.
MINUSY
Dwa levele niżej niż „Kwiaty zła”, poziom niżej niż „Dowód rzeczowy nr 1”. Pih wpisuje się teraz do kategorii raperów, którzy powinni sobie zrobić przerwę. Jestem totalnie rozczarowany albumem, Piechocki niczym mnie nie przyciąga, zero nowych pomysłów, wciąż powielane schematy. 
 34. Rasmentalism – Hotel trzygwiazdkowy
PLUSY
Ment wyraźnie inspiruje się Kanye Westem (szczególnie w aranżacjach) i wychodzi mu to całkiem nieźle. Ras ma czasem dobre linie i pomysły na kawałek.
MINUSY
Nie kupuję rapu Rasa i chyba nigdy się nie przekonam. Nuda, nuda, nuda. Dobra płyta. Szkoda, że tylko na jeden odsłuch. (Nawet koleżanka, której puściłem „Hotel” powiedziała, że nudne i mam włączyć coś innego!).
33. W.E.N.A – Dalekie zbliżenia
PLUSY
Warsztat Weny. Nie można mu raczej niczego zarzucić, teksty są dobrze poskładane i zarapowane na poziomie. Na płycie mamy znanych raperów (Małolat, HIFI Banda, Proximie) i dobrych producentów (Stona, Ment, Qciek).
MINUSY
Problem w tym, że na tym albumie nic nie przyciąga do słuchania. Wpada jednym uchem, wypada drugim i nie zapamiętuję ani jednej linijki. Wszystko zlewa się w jedno, nie ma mega kawałków takich jak „Nie mam tego” czy „Salutuj” na „Wyższym dobrze”. Nie ma nic, co potrafiłoby mnie zająć na dłużej.
32. Projekt Nasłuch – Nieznani sprawcy
PLUSY
Podobno ta płyta jest jak ja (LINK). Plus za zwrotki Jimsona. Szczere chłopy, dużo emocji, kilka świetnych numerów m.in.„Litr za litr”, „Ostatni telefon”, ”Syzyf” (tylko z klipem). Niby wszystko tu jest ok, ale:
MINUSY
Po „Litr za litr” czekałem na płytę roku, a co najmniej pierwszą dziesiątkę. Niestety dużo numerów, które wpadają i wypadają. Nie przekonuje mnie i Orzeu i RDI. Bob Air też dał w tym roku o wiele lepsze bity na innych płytach. Nie będę wracał, jestem przekonany.
31. TeTris – Lot 2011

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.

  • lol @ Szad vs Fokus :) Mnie bardziej przekonuje Fokus, ale i Szad nie jest zły… Co do PiHa również się zupełnie zgadzam – położył tę płytę na łopatki… Projektu Nasłuch muszę nasłuchać…

  • Nasłuch słaby.

    A co do Fokusa nie masz racji. Rozpisz sobie jego zwrotki albo obczaj teksty na tekstowo.pl czy coś i sam zobacz, czy rzeczywiście są to numery o niczym ;>

  • Pe-Ter

    Ja obczaiłem, masz rację, Kruk, teraz patrzę na to inaczej – są faktycznie o niczym.