Trzy szybkie #15

Nowe Trzy szybkie, a w nich dwa zupełnie nieznane projekty oraz album, który niedawno zyskał status złotej płyty. Jak można się spodziewać, wygrywają te pierwsze.

tacohemingwayTaco Hemingway „Trójkąt warszawski”
Ernesta Hemingwaya uwielbia się za to, że jego powieści i opowiadania napisane są prostym językiem, a zarazem pełno w nich emocji; jeszcze więcej można wyczytać między linijkami. Co zadziwiające, tajemniczy raper Taco Hemingway także posiada doskonały narracyjny zmysł. Jego „Trójkąt warszawski” to klimatyczna, nocna podróż uliczkami stolicy, pełna alkoholu, żalu i wyobcowania; podróż opowiedziana trafnymi skojarzeniami, ironią, cynizmem. Wszystko to jednak w granicach dobrego smaku i maksymalnie hipnotyzujące. Zdecydowanie warto się zapoznać się z tym materiałem, tym bardziej że można dostać go za darmo tutaj: http://tacohemingway.com/
Props dla goodkid.pl, który podklepał ten materiał.

frontnie-raper ej matt „Zeitgeist EP”
Okrzyknięto tego chłopaka substytutem LaikIke1’a, ale osobiście daleko mi do takich porównań, bo samo akcentowanie pojedynczych wyrazów, makaronizmy czy ciężka tematyka o niczym nie świadczy. I nie zmieni tego nawet to, że następną epkę, nawiązując do Laika, ejmatt nazwie „Napad na bubel”. Nie znaczy to oczywiście, że to źle (chociaż czy bycie kserem byłoby lepsze?), bo warto poznać tego rapera. Właśnie dzięki jego stylówce, niezłym tekstom i mniej lub bardziej określonej wizji na samego siebie. To mimo wszystko oryginalny raper, który zaserwował nam niecałe 25 minut depresyjnego, klimatycznego, ciężkiego materiału. „Zeitgeist” możecie pobrać stąd: https://www.sendspace.com/file/pom0za

Rozbójnik Alibaba & Jan Borysewicz „Bal maturalny”
Na balu maturalnym nie byłem, bo to zupełnie nie moje klimaty i nigdy nie przekonywała mnie argumentacja, że to tylko jeden taki dzień w życiu. Podobnie jest z tym projektem. Niedawno „Bal maturalny” uzyskał status złotej płyty, zatem ludzie kupują i pewnie z przyjemnością go słuchają. Dla mnie to album, jakich wiele w mainstreamie. No, jedyna różnica jest taka, że współtworzył ją Jan Borysewicz, a na liście gości prócz raperów mamy m.in. Pawła Kukiza i Krzysztofa Cugowskiego. Problem w tym, że nie wnoszą oni niczego do jakości tego krążka. Nie przykuwają także raperzy, z których nikt nie wzniósł się na wyżyny, również bity specjalnie nie porywają. Odgrzewane wersy, słabe storytellingi, patos – nic ciekawego. Ot,  może nieźle to wygląda dla mainstreamowych słuchaczy i ewentualnie dla tych, którzy lubią eksperymentującego Borysewicza. Zdecydowanie nie dla mnie – tak jak studniówka.

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.

  • Nie zapominaj kto podrzucił Taco i kto podrzucił mi Taco. Masło maślane.

    • blogosiaka

      Już się poprawiłem.

    • Ben.thinks

      Nie patrząc na to kto podrzucił – dzięki dla obu, bo bardzo dobra ta płyta. Czekam na wydanie namacalne.