Trzy szybkie #31

Dziś „Trzy szybkie” z tematem przewodnim, jakim są piosenki zwane pościelówkami. Jest nawet reprezentant Polski.

cywinsky-dorian-cd-player-okladkaCywinsky x Dorian „CD Player”
Lato w pełni. Nie możecie zatem przegapić tego projektu. Sam byłem o krok od zignorowania „CD Playera”, jednak występy gościnne Cywinskiego na płycie Bleiza przekonały mnie do zerknięcia na jego album zrobiony z producentem Dorianem. Nie zawiodłem się. To porządny album przywracający wiarę w to, że coś takiego jak polskie R’n’B może istnieć i nie przynosić wstydu. Ciepła barwa głosu wokalisty brzmi dobrze po polsku, a w angielskich utworach raczej nie słychać rodzimego akcentu. Cywinsky uwodzi piękne kobiety swoimi tekstami, a bity Doriana zapraszają do sypialni. Z hip-hopowych gości znajdziecie tu VNMa, Łonę i Bonsona, a swoje trzy grosze dorzucił też Wozz Łozowski z Afromental. Co prawda, za oceanem znajdziecie masę lepszych krążków o podobnej tematyce i brzmieniu, ale na duet Cywinsky x Dorian warto mieć oko.

 

mayer-manMayer Hawthorne „Man About Town”
Uwielbiam tego faceta, pierwsze trzy płyty Mayera naprawdę długo gościły w moim odtwarzaczu, a jego falsety na przykład o seksie na tylnych siedzeniach samochodu zawsze potrafiły uprzyjemnić mi dzień. Choć Mayer ma już 37 lat w jego głosie ciągle słychać radosnego, nastoletniego, flirtującego z każdą napotkaną dziewczyną łobuza. Wydawałoby się, że nie inaczej jest na wydanym w kwietniu „Man About Town”, ale… No właśnie, ale. Ale brak tu przebojów, brak świeżości, brak pomysłu i na dłuższą metę robi się nudno. Co prawda, takich utworów jak „Cosmic Love” czy „Lingerie & Candlewax”, jednak jako całość ta płyta wypada blado. Zdecydowanie przyjemniej będzie wracać choćby do świetnego „How Do You Do”. 

 dvsn-600x600dvsn „Sept. 5th”
Na koniec zostawiłem najlepszy łóżkowy krążek tego roku, czyli „Sept. 5th” kanadyjskiego duetu dvsn. Podczas 46 minut trwania tego albumu Daniel Daley opowiada o przeróżnych aspektach miłości, nie oszczędzając miejsca dla jej fizyczności i intymności. Chociaż ten wokal ocieka zmysłowością oraz delikatnością, nie mamy wątpliwości, że jego posiadaczem jest facet z krwi i kości, który wie jak w sypialni poradzić sobie z kobietą. Co do kobiet, to można do nich porównać podkłady nineteen85: z jednej strony łagodne, subtelne, ale jest też w nich sporo zadziorności i tych „kurwikach w oczach”, po których wiesz, że ta noc nie będzie stracona. Słuchaj tej płyty i ucz się od tych panów.

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.