Trzy szybkie #32

Jedynym kluczem, jaki można zastosować do dzisiejszej trójki jest rozpoznawalność artystów. Mało kto słyszał o Sabinie Meck, Szopeenie czy duecie GDZ/Phonetic1ne, prawda?

SABINAMECKSabina Meck „Love is Here”
Kiedy wróciłem z PLHHF, musiałem włączyć sobie coś, co nie będzie rapem. Padło na Sabinę Meck i jej wydane w For Tune „Love is Here”. Te delikatne, ciepłe jazzowe dźwięki błyskawicznie ukoiły moje nerwy i „przewietrzyły” mi głowę. To muzyka idealna do wygodnego usadzenia się w fotelu z ogromnym kubkiem kawy i książką: nieabsorbująca, przyjemna dla ucha, umilająca nam dzień. Bynajmniej nie chodzi mi o to, że płytę Sabiny należy włączyć w tle, nie skupiając się jej zawartości. „Love is Here” broni się zarówno pod względem kompozycyjnym, jak i wokalnym – autorka śpiewa dyskretnie, nie dominuje nad instrumentami, wtapia się w nie swoją lekkością, nadając tej płycie swego rodzaju intymności. Sabina nie szarżuje, nie stara się rewolucjonizować jazzu, nie sili się na inność. Jest urzekająco zwykła i chwała jej za to.

szopeenSzopeen „Nowy etap, na drugi etat”
Jeszcze jakiś czas temu pisząc o młodych raperach, których podesłali mi czytelnicy, nie byłem przekonany do rapu Szopeena. Był zbyt zwykły i prawie niczym nie przyciągał. Wydaną w Lekter Records epkę sprawdziłem mimochodem i muszę przyznać, że wypada całkiem porządnie. Chociaż hypeman Otsochodzi nie zachwyca wybitnymi tekstami czy super giętkim flow, ma wypracowany własny styl i potrafi wykorzystać np. dźwięczność słowa „pomelo”. Ponadto wybrał dobre, mroczne, trochę melancholijne podkłady, nadające płycie magnetyzującego klimatu. Ten niespełna 20-minutowy materiał pokazuje, że z tej mąki będzie chleb, wszak ten 17-letni MC będzie się rozwijał, a jego bagaż doświadczeń powinien zaprocentować w przyszłości.

gdz-phonetic-one-wszystko-na-swoim-miejscu-okładka-300x300GDZ/Phonetic1ne „Wszystko na swoim miejscu”
Ta radomska płyta to kolejna produkcja spod szyldu: „Chcesz normalnego rapu? Zapraszamy!”. Nie ma co się czarować, GDZ nie ma wielkich raperskich umiejętności, to średnia krajowa, bez większych błysków. Nawija o codzienności, o swoich historiach, o tym, co widzi, idąc ulicą, o nałogach, o „wartościach bezwzględnych”. Odpowiedzialny za warstwę muzyczną Phonetic1ne stworzył ociekające truskulem, porządne, oparte na samplach podkłady, przenoszące nas w lata 2005-2008, kiedy to królowały takie brzmienia. „Wszystko na swoim miejscu” rzeczywiście ma wszystko na swoim miejscu, chociaż to krążek na jeden, dwa odsłuchy, później może nudzić. Niemniej jeżeli jesteście głodni takiego zwykłego, normalnego rapu, to zapraszam, tym bardziej że o tym duecie niewiele się mówi.

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.