„Słuchanie polskiego rapu to cofanie się w rozwoju o 16 lat” – wywiad z Bogusiem Mahboobem

Jeszcze w czwartek rozmawiałem z Bogusiem m.in. o tym, kiedy mamy publikować ten wywiad. Nie chcąc zbyt długo czekać postawiliśmy właśnie na Wielką Sobotę. Wczoraj Vibe2NES poinformowało, że Bogusia niestety powinęła policja. To pierwszy wywiad, jaki zostawiam bez większej korekty – poprawiłem tylko interpunkcję, natomiast jego szalona, oryginalna stylówka pozostaje bez zmian. FREE MAHBOOB!

Na dniach wychodzi Twój pierwszy materiał. „I Live for the Funk” to krótka epka, która ukaże się nawet na fizyku. 
Krótka Ep-ka na funkowych bitach, z początku miałem wyjebać spontana, ale nie spodziewałem się takiego zainteresowania, więc zadbałem, żeby prażyło zajebiście, trochę było z tym pierdolenia, ale „I Live For The Funk EP” niedługo w internetku iii yooo, skumałem się z chłopakami z Vibe2NES, bo są w porządku, nawiązaliśmy luźną kumację na ziomalskich warunkach, nikt nie szponci mi nad uchem i to będzie mieć odzwierciedlenie w dobrym brzmieniu, tak to widzę, nie podpisywaliśmy żadnych umów, ale jedyne co mogę na dzień dzisiejszy zdradzić to, że rozjebałem bardzo :D 5!
Cały materiał jest nagrany na instrumentalach. Dlaczego nie sięgnąłeś po bity polskich producentów, nie czują oldschoolu jak Ty?
No co Ty, w Polsce jest full dobrych producentów, po prostu nie miałem za bardzo czasu się z tym pierdolić, tą epkę traktuję jak przedsmak moich lirycznych możliwości i dopiero kolejną płytę chciałbym zrobić na producenckich, taką już dojebaną, na patencie przy większych możliwościach bez żadnych ograniczeń, na tym etapie nie będę męczył chłopów na fejsbuku, żeby wyskakiwali z bitów, wiadomo mam kilka paczek od utalentowanych ziomów ale to za mało żeby zmontować całe LP. Zostawiam to sobie na jakieś luźne projekty bo płyta to jest płyta, płyta musi być spójna a nie jakaś popierdolona, na płycie musi zostać zawarte jak najwięcej stylu.
A co z Polski trafia w Twój gust?
Oj nie chciałbym kogoś pominąć, bo wbrew pozorom niektórzy biali potrafią skakać, hmm, Eminem jest z Polski? Chyba nie.. no to chujowo dla Polski xD dobra koniec podśmiechujków, tak żeby się jarać całokształtem twórczości to nie ma chyba nikogo takiego, parunastu, nawet parudziesięciu MCs ma kilka lub trochę więcej zajebistych kawałków, ale spójrzmy, kurwa, prawdzie w oczy, słuchanie polskiego rapu to cofanie się w rozwoju o 16 lat, raz na jakiś czas można sprawdzić, co tam pierdolą albo wrócić do klasyki jednak na dłuższą metę uszy więdną. 
Pozamuzycznie propsuję JWP jako zajebistą ekipę ziomów, którzy mają swoje wrzuty na kilku kontynentach i KęKę za osobowość, ale mimo sympatii też nie mogę skurwieli za długo słuchać, muszę sobie włączyć Mic Geronimo czy coś ale „mam szacunek dla tych co szponcą” i pomimo hejterskiego podejścia motywacji do jakichś beefów nie mam żadnych, nieładnie przypierdalać się do słabszych, to tak jakbyś urodził się dwumetrowym chłopem i zaczepiał dzieci na boisku xD Weź się kurwa chłopie uspokój oddaj dzieciakom piłkę jak Ty sie zachowujesz, niech się bawią gnojki :)
Uważasz, że masz jakąkolwiek szansę na zdobycie odbiorców? Scena zrobiła zwrot w stronę trapu i szeroko pojętego newschoolu. „Hurrap” składu Hurragun niby się przyjął, ale raczej nie zdołali wbić się na szczyt.
Pozdrawiam ziomów ze składu Hurra, ale nie czuję się do nich w niczym podobny, więc nie rozumiem porównania, moim źrodłem inspiracji jest Biggie, Method Man, Snoop Dogg, AZ czy Keith Murray, a nie jakieś składy z Polski, chociaż Wojtas pierwszy pokazał mi, jak się nawija w profesjonalnym studiu, jak byłem małolatem. Ogólnie dużo mi pomógł w rozwoju na początku za co jestem mu wdzięczny. Co do dalszej części pytania to wiesz, ja nie oczekuję, że po pierwszej epce w przepalonym stylu wpierdolę się na szczyt ni z gruchy ni z pietruchy – wogle wyjście z podziemia nie jest w moim przypadku planem krótkoterminowym, nawet zakładając, że przyjęcie płyty przerośnie oczekiwania. Nie podoba mi się sprowadzanie artysty do roli kurwy, która musi się ciągle podobać, podążać za modą tylko po to żeby się jak najlepiej sprzedać, żeby ciągle być w centrum uwagi, ja to pierdolę, wjeżdżam ze stylem, który na dzień dzisiejszy jest świeży i adresuję go do tych którzy czują zapotrzebowanie na taki rap, staram się nie odpierdalać fajansu, nie nagrywać jakiejś chujni z grzybnią, nie kumać się z jakimiś idiotami, składać linijki niekonwencjonalnie, nie podpierdalać nikomu techniki nawijania – stworzyłem sobie swoją własną i są ludzie, dla których to jest zajebiste. Poza tym odnoszę czasem wrażenie że mam więcej fanów jako śmieszny chłop niż jako MC, a ze strony bardziej ogarniętych słuchaczy mam szacunek za wiedzę, że nie jestem jakimś nieogarem, co słucha rapu od dwóch lat i zgrywa ważniaka, więc w sumie jak na dotychczasowe osiągnięcia czuję się doceniony, jest wporzo. Gdybym mógł wybrać to chciałbym, żeby mój ewentualny fejm rósł stopniowo, nie tak od razu, żeby nie pojebało mi się we łbie. Chciałbym też mieć swój czas, żeby rozwinąć się jako człowiek, czerpać wiedzę z różnych źródeł, być wszechstronnym, przeżyć dużo inspirujących rzeczy i to będzie mieć przełożenie na zajebisty rap, a nie zachowywać się całe życie jak jebana parówa i reprezentować na trackach ten gówniany stan umysłu.
Zmieniając całkowicie temat, muszę Ci zadać nurtujące mnie od dawna pytanie. Jak się czyta Twoje nazwisko? 
Nie wiem, musiałbym zapytać ojca, dzwoniłem teraz, ale nie odbiera. Ja czytam normalnie, czasem jak rymuje mi się inaczej np. do Ice Cube, to nawijam „boob”, jak np. stop to bob xD mah mean? dla tych dla których to zbyt skomplikowane został stworzony skrót emdoadoha :D
Twój ojciec pochodzi z Bangladeszu. Odwiedziłeś już tamte strony?
Jeszcze nie, ale chciałbym spróbować bengalskiego haszu.
Nie myślałeś nigdy, żeby połączyć z rapem jakieś regionalne dźwięki z Bangladeszu?
No co Ty, regionalne dźwięki z Bangladeszu są do dupy xD g-funk fo eva ! xD
Wiele osób kojarzy Cię bardziej z szalonego facebookowania niż z muzyki. Ostatnio wspomniałeś nawet, że udało Ci się zaspać na własny koncert. 
No tak, tylko gdybym nie był dobrym MC to każdy miałby w dupie, że chłop pisze śmieszne rzeczy. Wiesz, ja mam sto pomysłów na minutę, nie mógłbym się ograniczyć do jakichś gówien w stylu: „Dzień dobry kochani, sprawdźcie mój ostatni kawałek bardzo was proszę xD”. Na swój koncert za hajs na pewno bym nie zasnął, tylko podszedłbym do tego profesjonalnie, to miał być suport, o którym dowiedziałem się dwa dni wcześniej, w dzień koncertu najebałem się już o 16, nie przewidziałem, że 8 browarów przy moim trybie życia tak mnie wypierdoli, o 17 pomyślałem, że prześpię się ze dwie godziny, żeby wyjść ogarnięty, budzę się a tu 4 w nocy xDDD No to nie pozostało mi już nic jak zadzwonić do chłopaków i przeprosić za wczorajszą niedyspozycję ii yo, obyło się bez odlubiania sobie nawzajem fanpejdży na fb :D
Zamierzasz kiedyś spróbować sił w innej stylówce? Np. przenieść swój przejarany styl w klimaty Wiza Khalify? 
Klimaty Wiza Khalify ciężko jest nazwać nieprzejaranymi, jeśli o to chodzi, ogólnie nie zamierzam reprezentować w swoich kawałkach marnego naśladownictwa stylu, który ziomek tworzył sobie latami, żeby wjechać świeżutko na scenę, to jest jego steez, chłopak nie zasłużył sobie na to, żeby jakieś marniaki na drugim końcu świata robiły z tego asłuchalne gówno. Tak samo jak ja nie chciałbym, żeby jakiś mongoł tworzył wersety na wzór moich i robił to chujowo. Uważam, że coś takiego brzmi sztucznie, no i choćbym się zesrał, zjadał go technicznie, skillsowo, lirycznie, to zawsze będzie pierdolone naśladownictwo, czasem też sram już boom-bapami i truskulem, więc jeśli będę się czuł naturalnie na jakimś niuskulowym bicie to spoko, nie mam jakichś uprzedzeń, ale na dzień dzisiejszy czułbym się jakbym miał ruchać pannę, która mi się nie podoba, ale wszyscy się nią jarają i dostanę za to propsy. Tylko ja już mam dziewczynę i jest zajebista.
Wszechobecny swag raczej się nie kręci, co?
Nie no, spoko, niech sobie prażą, są ludzie którzy naprawdę urodzili się z artystyczną duszą, mają swoją wizję świata i nie było im dane tworzyć w latach 90, więc odnaleźli się w tym nurcie, jeśli ich nawijka jest płynna, brzmi naturalnie to na pewno znajdą z czasem swoich odbiorców, bo to po prostu słychać, że coś jest świeże, a nie przeruchane przez bandę wikingów w 1410.
Jeśli ktoś jest liryczną kaleką, to nie pomoże mu najbardziej oldskulowy bit ani nawet ubrania odziedziczone po Big Punisherze, z tym się trzeba urodzić. Wiadomo, że można się rozwijać przez lata i być coraz lepszym, ale prawda jest taka, że Ci co są teraz chujowi, zawsze byli chujowi. Po prostu nie umieją zamknąć ryja, może nikt im nie powiedział, że są chujowi? Nie wiem stary, jak ja byłbym taki chujowy to poszedłbym do normalnej roboty, skończył szkołę, ewentualnie nawinąłbym sobie z ziomkami jakiś fristajl pod blokiem i poszedł do domu, a nie pajacował przez całe miasto :D
Epka wychodzi na dniach, wiele wskazuje na to, że się przyjmie – słychać już głosy, że nakład 200 sztuk to zdecydowanie za mało. Co dalej? LP i próba związania się z jakąś wytwórnią?
Spokojnie, to wytwórnie są od podejmowania prób związania się ze mną, a nie na odwrót, to tak jakby kobieta podbijała do faceta xD Wiadomo, czasami takie związki są udane np. jak chłop jest nieśmiały czy coś ale weeeeź kurwa xD
Na pewno nie będę zabierał się za LP od razu po wydaniu EPki, chyba nikt normalny nie chce, żeby jakiś Mahboob wyskakiwał mu z lodówki. Udzielę się na paru projektach u ziomków, dostałem też zaproszenia na kilka płyt producenckich, więc w przypływie inwencji twórczej na pewno coś przyszponcę, wypuszczę pewnie parę luźnych kawałków, jak to ja i jak poczuję zajawkę na to, żeby zrobić LP to tak się stanie, ale nie jako artysta nie mam prawa wiedzieć już dziś czy poczuję ją w maju, czerwcu, sierpniu a może w grudniu? Pozwolę sobie zakończyć zdanie klasycznym: „chuj wi”.  

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.

  • Anonymous

    bangbang

  • Anonymous

    ladesz

  • Anonymous

    Trudno się dziwić problemom z wymiarem sprawiedliwości. Często ten raper afiszował się swoimi „osiągnięciami” narkotykowymi.
    Mówi się tak: przyszła knyska na matyska, co oznacza: złe czyny się nie upieką.

  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • slg

    baranie jebany..

  • Anonymous

    „słuchanie polskiego rapu to cofanie się w rozwoju o 16 lat” – CO TEN DZIECKO BREDZI?