Gramrap – historia prawdziwa cz. 1 – Zakamarki kolekcji #5

wkurwionebity
W nowych „Zakamarkach kolekcji” znajdziecie „Wkurwione bity” DJ-a Volta. Nie zamierzam jednak opowiadać o zawartości tego krążka, a o logo, jakie mieści się na ostatniej reedycji tego materiału. Pamiętacie jeszcze Gramrap.pl?


Wydane w 2012 roku reedycje płyt DJ-a Volta, Piha i TZWM to jedyne tak mainstreamowe płyty, jakie zostały objęte patronatem Gramrapu. Czym był ten portal? Jak powstał? Dlaczego upadł? Na te pytania postaram się opowiedzieć. Wybór „Wkurwionych bitów” nie jest przypadkowy: to dwupłytowe wydanie, a ten wpis podzieliłem na dwie części. Będzie to długa historia, sięgająca ponad pięć lat wstecz, dlatego przepraszam, jeżeli moja pamięć gdzieś zawiedzie.

FORUM
Gramrap.pl był początkowo typowym hip-hopowym forum. Typowym, czyli wpadali tam trzecioligowi MCs, zostawiając linki do swoich numerów z prośbą o ocenę, dyskusje opierały się na jednozdaniowych wypowiedziach i organizowano bitwy na pisane fristajle. Klasyka gatunku. Coś sprawiło jednak, że gramrapowe towarzystwo z kilkunastoosobowym trzonem zżyło się ze sobą. Powstawały wspólne kawałki, mixtape’y i inne cuda, których słuchali tylko oni sami. Prowadzone przez Imensuna forum jakoś sobie radziło, nie mając większych aspiracji na konkurowanie ze Ślizgiem czy innymi mniejszymi stronami. Egzystencja Gramrapu skończyła się szybko i niespodziewanie – admin zniknął, nie opłacił kosztów domeny i serwera, nie było z nim kontaktu. Wydawało się, że forum upadnie, a ludzie przeniosą się gdzie indziej, jednak stało się zupełnie inaczej.

Użytkownicy, czyli głównie początkujący raperzy i producenci (w tym kilka nieźle rozpoznawalnych teraz ksywek, ale o tym w drugiej części wpisu) zwarli szyki i zaczęły się dyskusje dotyczące tego, jak przywrócić forum do życia. Tej samej domeny nie udało się wykupić, padło zatem na nazwę RapGram.pl – ta była wolna, relatywnie tania, nawiązywała też do poprzedniej nazwy. To nam wystarczało, nie było potrzeby ani sensu tworzenia czegoś ambitniejszego. Mówię „nam”, bo krótko przed upadkiem Gramrapu, za pośrednictwem swojego przyjaciela, dołączyłem do tej społeczności, szczególnie że sam miałem ambicje na zostanie drugim Smarkim. Dalej wiedliśmy zatem spokojny żywot mało znanego forum, na którym wszyscy się znali i ze sobą współpracowali. Aż nagle wrócił GramRap.

BACKdj600

PORTAL
Wrócił Imensun. Swoje zniknięcie tłumaczył wyjazdem na saksy, a wrócił, by stworzyć hip-hopowy portal, co krótko później uczynił. Ten miniportalik, wyglądający bardziej jak niszowy blog, prowadził on oraz jeden z forumowiczów. Chwilę potem dołączyłem ja, ambitny bloger z chęcią dotarcia do szerszego grona czytelników. Wiodło się nam średnio, ale Imensun zainwestował w nowy layout. Zaczęło to wyglądać poważnie, tym bardziej że publikowaliśmy newsy najszybciej w Polsce (wtedy Facebook nie miał jeszcze takiego zasięgu) oraz sporo innych tekstów. Nowi fani zaczęli przybywać, trzeba było też poszerzyć redakcje, by zwiększyć nasze moce przerobowe. Mieliśmy szczęście. Zgłaszali się do nas bardzo charakterystyczni i nieźli redaktorzy z zupełnie różnych muzycznych światów. Ich otwarte głowy pozwalały na to, by portal rozwijał się w ekspresowym tempie i zyskiwał propsy wśród raperów. Zasłużyliśmy na to. Byliśmy bezkompromisowi: zdarzało się nam jechać z góry na dół propsowane wszędzie płyty (w tym nawet swój patronat) czy wrzucać dwie recenzje jednej płyty ze skrajnymi ocenami. Mieliśmy świetne cykle: chwalone wszędzie „20 utworów, które zawsze masz na iPodzie”, „Dekadę wstecz” czy wyłapywaliśmy mało znane, a dobre projekty z Polski i Stanów. Chyba tylko u nas autorzy mieli tak otwarte pole do popisu, że Noid mógł pisać na hip-hopowym portalu o metalu i Norze Jones. A miały być jeszcze teksty o rapie z Japonii i Afryki, miały być kolejne patronaty, miał być nawet hajs, bo zgłosili się już reklamodawcy. Jednak wszystko z dnia na dzień padło.

Najpierw przestał działać slider. Czcionka wyglądała źle, Imensun nie potrafił nic z tym zrobić, trzeba było czekać na zaprzyjaźnionego informatyka. Okazało się, że to nie prosta sprawa: zagnieździły się nam trojany i trzeba było zmienić layout. Naczelny kazał czekać. Redakcja czekała w niepewności tydzień, dwa, miesiąc, drugi. Ludzie zaczęli się rozchodzić, trudno było dalej odpowiadać na pytania, kiedy Gramrap wróci. Co gorsza, w pewnym momencie tego całego zamieszania Imensun zniknął, zostawiając nas na lodzie: bez żadnych tłumaczeń, bez otwartego stwierdzenia, że to koniec portalu, bez słowa podziękowania za pracę włożoną w tę stronę. Kompletnie przestał istnieć, nie odbierał nawet telefonów. Tak samo jak portal, który nieco później nieoczekiwanie zniknął razem z naszymi wpisami. Tylko niektóre z nich udało się odzyskać dzięki WebArchive (pod tagiem Starocie z Gramrapu możecie przeczytać niektóre moje teksty).

EPILOG
Po miesiącach oczekiwania Imensun wrócił. Pod pseudonimem jako WoskoŻerca zaczął prowadzić bloga, na którym napisał kilka postów, skomentował kilka moich wpisów i znowu zniknął – być może ktoś oprócz mnie dowiedział się, kto ukrywa się za ksywką i zadał niewygodnie pytanie. Sam, niestety, dopiero później domyśliłem się, że WoskoŻerca to Imensun. Szkoda, bo chętnie dowiedziałbym się, o co wtedy chodziło.

Mimo tego przykrego końca portalu,  GramRap był kamieniem milowym w mojej dziennikarskiej karierze. Dzięki pisaniu tamże znacznie poprawiłem warsztat, przeprowadziłem pierwsze wywiady (w tym pierwszy i najobszerniejszy z Kamelem), zdobyłem wiele znajomości w branży zarówno wśród kolegów po fachu, jak i raperów oraz wydawców. Do tej pory z Noidem wspominam te czasy, bo każdy nowy kontakt był dla nas czymś szczególnym, każdy odzew, jaki zbieraliśmy sprawiał, że czuliśmy się najważniejszymi osobami w polskim rapie (ech, czasy liceum), każda wpadka (jak na przykład błąd w zacytowanym wersie w recenzji) uczyła czegoś zupełnie nowego. A co najważniejsze: uśmialiśmy się przy tym portalu co niemiara i zostaliśmy dobrymi kumplami. Łezka w oku kręci się, kiedy kończę ten wpis. Szkoda – mogliśmy zdetronizować portal 4+/6.

W drugiej części tego wpisu zajmę się postaciami, które poznałem na forum RapGram oraz tym, gdzie ci raperzy i producenci są teraz.

Jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz mi pomóc w utrzymaniu serwera, a przy okazji masz zamiar kupić sobie jakąś płytę – zrób to z mojego linku: 

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.