Zakamarki kolekcji #1

Środek gimnazjum. W głośnikach mainstream już dawno wyparło podziemie, na czele z Jimsonem, Wankejem i Smarkim. Podczas szukania kawałków tego pierwszego trafiłem na numer „4 pory wspomnień” nagrany z niejakim Racą (czy też Raką, jak przywitał go tam słupski raper). Jako że ściągałem wtedy niemalże wszystko, co się dało, pobrałem „Znasz nas” – epkę, z której pochodzi ten numer. Był to strzał w dziesiątkę: masa uwielbianych przeze mnie storytellingów, do tego przywoływanie czytanego przeze mnie Forsytha – szybko wprowadziłem ten krótki materiał do moich ulubionych i jednocześnie zaczęło się odliczanie do wydania przez Racę albumu „Samotność, wolność, pasja” – jak się okazało później – pierwszej kupionej przeze mnie płyty.

Nie pamiętam już dokładnie, jak to się stało, ale by kupić ten materiał podbiłem do Racy… na Gadu-Gadu. Wymieniliśmy kilka wiadomości, następnego dnia po szkole poleciałem wpłacić na poczcie pieniądze. Zestresowany, bo pierwszy raz wypełniałem ten druczek, zdenerwowany, bo nie chciałem spóźnić się na autobus i zaniepokojony, bo co się stanie, jak pieniądze nie dojdą albo jak płyta nie przyjdzie? Typowe uczucie gościa, który pierwszy raz zamawia coś przez internet. Byłem z Racą w stałym kontakcie na GG – wiadomo, zaaferowany gimbus czekający na paczkę z pierwszym kupionym cedekiem. Raper z Olecka nie denerwował się na moje nieustanne nagabywanie, co więcej, nawiązaliśmy dość dobrą znajomość.

Raca opowiadał mi, jak to jest być podziemnym raperem, jak mniej więcej wygląda to bagienko i granie koncertów za zwroty. Ja chłonąłem te wszystkie informacje, a że – jak prawdziwy hip-hop gimbus – bawiłem się nagrywanie (niektóre kawałki z tamtego okresu wciąż są do znalezienia w internecie, idealne do beki z lokalnych raperów), to jak myślicie, komu wysyłałem teksty do sprawdzenia i ocenienia? Tak, tak, właśnie do Rafała. Ten dawał rady, konstruktywnie krytykował, sporo z tego wyniosłem, nie ukrywam. Kilka razy sam nawet podesłał mi jakieś swoje teksty do sprawdzenia. Czaicie? Raper, który wtedy jeszcze miał street credit, wysyłał swoje linijki jakiemuś 15-letniemu chłopakowi z internetu. Śmieszny był to czas, jednak później ta znajomość jakoś się zatarła i pozostało tylko spamowanie newsami, toteż najpierw usunąłem jego kontakt, a później całe Gadu-Gadu.

Wracając do „SWP”. Chociaż oceniłem na Ślizgu na 7,5 (polecam post), to czułem niedosyt. Liczyłem na więcej storytellingów, na lepszą kontynuację „Znasz nas”, na mniej featów – na coś innego, po prostu. Co ciekawe, Raca przyjął wtedy dość niespotykaną akcję promocyjną. Były to – jak określał je sam autor – single popłytowe. Tak zostały wydane numery „Mgła” i „Jeden argument„, jedne z najlepszych numerów autora „SWP”. Żałowałem, że nie było ich na płycie, tym bardziej że słyszałem je wcześniej niż resztę materiału, a nieco przerobiony wers z „Mgły”: „15 lat to śmieszne, czuję się wypalony, jak grubo po trzydziestce” wisiał w opisie na GG, a jakże.

By zacząć cykl tym albumem, musiałem wykopać go spod sterty płyt – biała okłada zszarzała, jest brudna i nieestetyczna. Wraz z odtwarzaniem powoli przypominały mi się przez kilka lat nie słyszane kawałki, w zasadzie całkiem niezłe, chociaż ocenę obniżyłbym co najmniej o jeden. Jednak zakupu „SWP” nigdy nie żałowałem – chociaż te +/- 20zł dla takiego małolata nie były małe pieniądze! – i uważam ją za jego ostatnią dobrą płytę. „Bobby Fisher”, gdzie zgrywał zepsutego alkoholika i nihilistę, był jednym wielkim rozczarowaniem i krokiem w złą stronę. W stronę, która sprawiła, że z dość szanowanego w podziemiu gracza, który wydawał legalne płyty i gościł m.in. Mesa stał się obiektem drwin. I nie tylko dlatego, że jest rudy. Niepotrzebne facebookowe potyczki z raperami, jeszcze głupszy beef z B.R.O, niewysyłanie płyt czy wreszcie plotki o byciu damskim bokserem. Szacunku nigdy już nie odzyska, a szkoda, bo Rafał zapowiadał się naprawdę nieźle.

Jeżeli podoba Ci się to, co piszę i chcesz mi pomóc w utrzymaniu serwera, a przy okazji masz zamiar kupić sobie jakąś płytę – zrób to z mojego linku. Jak nie kupujesz płyt – dołącz do fanpage’a strony.


KUP PŁYTY Z PODZIEMIA I MAINSTREAMU NA PREORDER.PL

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.